sobota, 27 sierpnia 2016

z piątku na sobotę

Kochani, jednym ze zwyczajów, jakie wyniosłam z rodzinnego domu to - sprzątnie         w piątek. To był rytuał, który angażował ręce do ścierania kurzy, odkurzania, zmywania podłóg i wszelakich zabiegów higienicznych naszego "M". 

Przeniosłam ten zwyczaj do własnego mieszkania, potem do domu przy lesie, ale na posprzątanie domku zaczynało brakować mi piątkowego popołudnia:(. 
I dlatego sprzątam w sobotę. Powiem Wam, że obecnie poświęcam dużo mniej czasu na te wszystkie porządkowe pitu pitu...przecież do pedantek (bynajmniej w tej kwestii) nie należę :))).



W zeszłą sobotę miałam okazję przy sprzątaniu użyć po raz pierwszy produktów serii Perfect House marki Barwa
Jest to zestaw kosmetyków dla domu składający się z 8 produktów, które uwodzą pięknym zapachem, estetycznym opakowaniem i doskonałą skutecznością. 

W zestawie tym znajdują się:

płyn do zmywania naczyń 


 płyn do mycia kuchni


płyn do mycia łazienki 


płyn do mycia szkła 


mleczko do mycia i pielęgnacji mebli 


mleczko do pielęgnacji podłóg 


oraz preparat do czyszczenia podłóg drewnianych i mleczko do pielęgnacji skór naturalnych.


Na pewno atutem zestawu Perfect House jest świeży, kwiatowy zapach - to kosmetyk dla domu, a nie chemiczny środek czystości. Piękna woń utrzymuje się bardzo długo.
Produkty te są bardzo wydajne, a na każdej eleganckiej butelce jest instrukcja wyjaśniająca sposób dawkowania i użycia produktu. 
Oczywiście - skuteczność. Wszelkie plamy i zacieki znikają z brudnych powierzchni. 

A po sprzątaniu chwila relaksu, bo marka Barwa stworzyła również krem, by zadbał o nasze dłonie. I dalszy scenariusz jest taki:
kawa się parzy, krem się wchłania za chwilę zacznę weekend:)

Śmiało mogę polecić ten zestaw każdej Pani Domu. 
Jeśli nie znajdziecie tej serii w pobliskim sklepie to jest możliwość ich zakupu w sklepie internetowym marki Barwa. 



Życzę Wam Kochani wspaniałego weekendu.

Do następnego!

Ś.C.I.S.K.A.M


 






wtorek, 23 sierpnia 2016

w sypialni


Witam Was serdecznie w ten piękny poranek. 

U nas od rana słońce, a więc chętnie zwlokłam się z łóżka. Szybka kawa, szybki prysznic i już jestem z Wami :).

Zapowiedź tytułu wpisu nasuwa na myśl pytanie: 

Czy w sypialni zaszły ponowne zmiany? 

Otóż, w mojej zmieniło się niewiele - może doszło kilka dodatków i poprzestawiałam na półkach :)

Tym razem zapraszam Was do sypialni Waszti, która tworzy blog So Very Me and Home...

Sypialnia Waszti jest w monochromatycznych kolorach, bieli i czerni z przewagą czerni.
Ściana, na której stoi łóżko pomalowana została na czarno, co przykuwa wzrok i tworzy odpowiedni nastrój. 

Czarna ściana pasuje do sypialni...prawda?  

Nadaje klimat i charakter wnętrzu.
W tym kolorze wykonane jest również wezgłowie łóżka. Dla kontrastu czerń ściany Waszti zestawiała z bielą podłóg.
Tworzenie wnętrz na zasadzie kontrastu barw bardzo mi się podoba. 
Autorka bloga dba o dobór dodatków, jest ich niewiele, by zbyt nie przytłoczyć sypialni, która ma służyć wypoczynkowi i relaksowi. 
W pokoju tym nie zabrakło i naszych projektów, co nie ukrywam - bardzo mnie cieszy :D
Drewniane, minimalistyczne lampki nocne wyróżniają się na tle ściany, a abażur głównego oświetlenia tworzy w sypialni klimat lekkości. 

Zobaczcie sami.







W aranżacji:

lampki nocne care light - pracownia domek przy lesie
metalowy abażur walec - pracownia domek przy lesie


Kochani, ponieważ nie otrzymałam danych do wysyłki odnośnie konkursu z Regalia

Drewniane upominki lecą do Deliriato :)
Czekam zatem na adres do wysyłki.


Pozdrawiam Was serdecznie!


Do następnego :)




wtorek, 16 sierpnia 2016

pracownia i wyniki rozdania


Kochani!


Dziś jest ten dzień, w którym obiecałam podać wyniki rozdania z REGALIA.
Zanim to jednak nastąpi napiszę kilka słów o naszej pracowni... i nie tylko.
W sierpniu blog skończył dwa lata, czas płynie nieubłaganie - prawda?
Kiedy stawiałam tu nieśmiało pierwsze słowa, przez głowę przyszła mnie myśl - czy dam radę...pogodzę życiowe obowiązki z pasją? czy zdobędę czytelników? czy będą się im podobać moje pomysły diy (na które teraz kompletnie nie mam czasu).
Miło mnie zaskoczyliście :)
Wydarzyło się bardzo wiele, przede wszystkim spotkałam tu cudownych ludzi - czytelników, rękodzielników i miłośników wnętrz. Dziękuję Wam, za każde pozostawione słowo, miły gest, pozdrowienie,w tym obecnie pędzącym świecie, to dla mnie cenne.
Moje, a właściwie teraz nasze prace, które przedtem powstawały na domowe potrzeby, dzięki temu miejscu zobaczyły światło dzienne i idąc za tym bodźcem, mobilizowana do realizacji kolejnych projektów otworzyliśmy Pracownię Domek Przy Lesie. 
I tak, od tego momentu mój czas skurczył się do minimum, ale to wcale nie znaczy, że znikam stąd.
Będę tak często, jak się da :) Mogę uchylić Wam - Drodzy Czytelnicy, że w głowie wciąż kiełkują nowe pomysły, także w domu szykują się zmiany, których już nie mogę się doczekać.
Na pewno wszystkie pokażę, choć zapowiada się duuużo pracy i kolejna demolka :)))

A teraz nie będę już trzymać Was w niepewności:  
Niespodzianka dla Eli ellan-p@o2.pl

Do końca tygodnia czekam na adres wysyłki.
Proszę w tej sprawie o mail: domekprzylesie@gmail.com

Dziękuję Wszystkim za udział w rozdaniu.

I zapraszam jeszcze na garść inspiracji metalowego handmadu, które wyszedł niedawno z naszej pracowni.


 biała drabina w roli wieszaka 






stojak na kwiaty doniczkowe 





gazetnik retro w białej wersji kolorystycznej





A teraz czeka mnie skrobanie i szlifowanie schodów...ktoś musi :)))



Ściskam Was!