piątek, 23 stycznia 2015

fotele "366"


Witajcie Kochani!

Z wielką radością i ulgą piszę ten post :)))). 

W końcu skończyliśmy misterną renowację naszych 
foteli projektu Józefa Chierowskiego.




Fotele te stały w moim rodzinnym domu i w pamięci mam jeden
ich obraz - w pokoju moich braci.
Wiem, że miały oliwkową tapicerkę i drewniany stelaż :).

Z resztą nie ma co się dziwić są duuużo starsze ode mnie,
a ich masowa produkcja rozpoczęła się w 1962 roku.

Zanim trafiły do naszego domu, przebyły wiele innych 
mieszkań i domów mojej rodzinki :).

Były w opłakanym stanie, ale i tak cieszyłam się,
 że w końcu je odnalazłam.

Nie posiadam ich zdjęć gdy do nas trafiły.
 Nie przyszło mi do głowy by je zrobić, 
bo nie pisałam jeszcze wówczas bloga.




Wyglądały tak: obicie kolorowe, stelaż pomalowany
 na czarno,a podłokietniki zostały również obite 
tym samym materiałem co siedzisko 
- stąd widać jest maleńkie dziurki, które szpachlowaliśmy.

Chciałam przywrócić ich naturalną fakturę drewna.
Pokrycie zostało założone bezpośrednio na gąbkę.
Od początku miałam taki zamysł,by nie pokrywać foteli 
tapicerką ze względu na psa :). 
 
Pokrycie jest zdejmowalne, pod spodem i z boków są zamki,
czyli zawsze mogę rozkręcić stelarz i je uprać :).
 
Obecnie stoją w moim domowym biurze:),o którym 
pisałam tutaj klik, ale ich docelowe miejsce jest inne. 



 Uważam, że pasują do boksów tworzących regał 
i całości pokoju :).

Bardzo się cieszę, że je mam!


W aranżacji hand made:
regał  domek przy lesie
stolik  domek przy lesie
fotele renowacja domek przy lesie
lampka tripod deco-szuflada 
dekoracja "& " domek przy lesie


Dziękuję Kochani za wszystkie ciepłe
 słowa pozostawione pod postami :)
Wpadajcie w wolnej chwili na kawę i ciastko :)
Udanego weekendu!

Ślę buziaki :)




87 komentarzy :

  1. Mój ulubiony model, też takie mieliśmy. Twoje wyglądają świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne są te fotele. Sama mam podobny jednak z roku na rok plany o jego renowacji zostają przełożone. Są nie tyle piękne, co pełne historii. W imieniu foteli dziękuję za drugie życie :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu :) świetne napisane, masz rację kawał w nich historii!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. piękny koncik, tylko fotele takie bieluśkie, że chyba nie śmiałabym usiąść, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale stworzone do siadania :), dlatego pokrycie jest zdejmowalne!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobały!
      Miłego piątku :)

      Usuń
  5. też mam takie :-) udało mi się ocalić aż cztery ze starego domu po babci mojego męża... kiedy je stamtąd zabierałam, kwicząc, że to ikona polskiego designu, wszyscy śmiali się ze mnie z przekąsem - a teraz, po renowacji zazdroszczą i nie mogą uwierzyć, jakie wygodne :-)
    Ale mam pytanie, bo moje też mają czarny stelaż, który w ramach renowacji pomalowałam dodatkową warstwą farby - jak oczyściłaś swoje? bardzo pracochłonne przedsięwzięcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zastałam również w wersji pomalowanej na czarno :), ale koniecznie chciałam oryginalne drewno uzyskać, więc w ruch poszła szlifierka :). Trochę pracy było, ale czego się nie zrobi dla efektu :).
      Pozdrawiam, Marta

      Usuń
  6. Super wszystko razem wygląda!!!!Krzesła-pierwsza klasa!!!! No i blat stolika rewelacyjny :)
    Miłego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, pamiętam takie podobne z domu mojej cioci (tzn. nie TAKIE, tylko w wersji pierwotnej - miały ciemny lakierowany stelaż i tapicerkę w okropnym odcieniu) I pamiętam, że zawsze uważałam, że to najbrzydsze fotele na świecie. Ale po twoim poście chyba zmienię zdanie - te białe pokrycia zdziałały cuda! Podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam je w oliwkowej tapicerce i jasnym - takie jak teraz drewnie i od dziecka miałam do nich słabość - podobały mi się baaardzo!
      Pozdrawiam ciepło :)
      Marta

      Usuń
  8. Piękne są! Dobrą robotę wykonaliście i rzeczywiście wyglądają w tym wnętrzu świetnie. Fotel Chierowskiego, to moje marzenie...myślę, że do spełnienia. Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu :) i uważam, że marzenia jak najbardziej do spełnienia!
      Życzę, by się szybko spełniło!
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Bosko wygladaja i dostaly tym samym nowe zycie!ja zaluje,bo w dziecintwsie mielismy okragly debowy stol i nie doczekal do teraz,bo wyniesiony zostal bezmyslnie na balkon:(
    szkoda bo byl piekny!
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to naprawdę szkoda, bo dębowy stół teraz to drogi wydatek :(, a taki rodzinny z kawałkiem historii to piękna pamiątka :).
      Dziękuję za miłe słowa i cieplutko pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Dzień dobry!
    My też mamy podobne fotele! :) Nasze mają ciemny stelaż lakierowany i tapicerkę w róże na jasnym, kremowym tle. Są całkiem całkiem, gdyby nie trącenie czasem i pazurem kota. Mierzymy się z ich renowacją, ale chyba nie uda mi się namówić rodziców by odświeżyć ich stelaż. Tapicerkę zmienimy na 100% - kolor już wybrany - będzie to popielaty szary z tendencją do grafitu - drelich.
    Oj, gdybym miała większe mieszkanie..... to bym może miała jeszcze taką parkę u siebie (bo stoją na strychu firmy w której pracuję - może by odsprzedali), ale mieszkanie nie guma....niestety.
    Twoje prezentują się kosmicznie. Super że mają zdejmowane pokrowce!
    REWELACJA!
    pozdrawiam
    K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda mieszkanie nie guma :), ale dobrze, że zamierzacie odrestaurować choć ten Wasz:).
      Myślę, że grafit to cudny kolor! Mam kanapę w tym kolorze i jest bardzo praktyczna!
      Ha, ha śmieję się, bo ja wszystko na praktyczność biorę :)))
      Dziękuję Kasiu.
      Miłego weekendu :)

      Usuń
  11. renowacja wyszła FAN-TAS-TY-CZNIE !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana! Te Twoja słowa mają dla mnie ogromne znaczenie :), szczególnie po tym, jak widziałam te fotele w Twoim mistrzowskim wykonaniu!
      Buziaki :)

      Usuń
    2. Miło mi bardzo, nie wiem co powiedzieć :)))))

      Usuń
  13. Super są i świetnie pasują do stolika, który również bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja takie same albo podobne wyrzuciłam niedawno na śmieci, ale ze mnie gapa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu! to klasyk polskiego desingu. Szkoda :(.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Wyglądają bosko! Gratuluje zakończenia, pasują Wam idealnie
    Miłego weekendu Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. Martuś, bardzo pasują do tego pokoiku! Wyszły pięknie, zupełnie nie widać po nich jak wiele przeszły :) Gratuluję, dobra robota wykonana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie teraz jak na nie patrzę, to nie chce mi się wierzyć, że są w stanie używalności i praktyczności, czyli siedzieć można :)))
      Dziękuję za miłe słowa!
      Buziaki ślę :)

      Usuń
  17. Jeszcze niedawno szukałam takich foteli, ale u mnie w rodzinie już nie przetrwały :) Fajny pomysł z odpinanym pokryciem. Ale stolik jest jeszcze fajniejszy; świetne są te plasterki drewna :) Ale masz mega pomysłową głowę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ale mi miło! Stolik to taki bardzo spontaniczny i zamysł i wykonanie :)
      Serdeczne dzięki :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  18. Pięknie wyszły! Są takie świeże i wprowadzają harmonię i spokój do wnętrza.Bardzo klimatycznie z nimi:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny pomysł z tymi zdejmowanymi pokryciami!
    Wszystkie elementy świetnie wyglądają razem. Stolik + te fotele=bomba!
    Popatrzyłam też na poprzednią aranżację. W tej obecnej plakat powiesiłabym niżej ;-) Ale wiem jak to jest - kolejna dziura w ścianie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ciepłe słówko! A kalendarz wędruje z góry na dół i po prostu myślę, gdzie mu lepiej:))) Teraz akurat tak się złożyło, że ten duży zawisł na dole!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  20. uwielbiam takie meble z duszę, fotele wyglądają świetnie, pasują idealnie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyszły świetnie...też mi się marzyły. Jednak te nasze z domu poszły już dawno w zapomnienie a teraz zdobycie takich i nie zbankrutowanie graniczy z cudem...dlatego nacieszę oczy Twoimi :D
    Na szczęście ostały mi się stare stołki. Niech no tylko zrobi się cieplej to zabieram się za ich odnowienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super ! W takim razie wiosno przybywaj bym mogła zobaczyć Pati stołki :)
      Ściskam :)

      Usuń
  22. Cudowne fotele... bardzo przytulny kącik:)
    milutkiego weekendu kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalia :) Miło mi!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  23. Uwielbiam takie metamorfozy- meble z duszą w nowej odsłonie :) Bardzo podoba mi się cały wasz kącik, a szczególnie stolik. Wszystkie mebelki do siebie pasują i tworzą przytulną i naturalną aranżacje. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Aniu cieszę się ogromnie :)))
      Buziaki!

      Usuń
  24. Świetnie to wszystko razem wygląda, gratuluję dobrze wykonanej roboty :) Sentyment do starych rodzinnych "pamiątek" okazał się strzałem w 10 :) buziolki pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kawał historii i kryją nie jedno, bo na pewno dużo przeszły :)))
      Dziękuję pięknie!

      Usuń
  25. Też takie pamiętam. Niestety te z mojego domu wylądowały dawno temu na śmietniku... A szkoda, bo jak widać u Ciebie, można byłoby je całkiem fajnie odnowić :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że te wylądowały by także na śmietniku :(, jednak najpierw powędrowały do garażu i tam je dorwałam na szczęście :).
      Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  26. Kochana pasują idealnie! Nie wiem czy widziałaś mój fotel w podobnym stylu - wciąż czeka aż się za niego zabiorę. Zmotywowalas mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Iwonko, że pamiętam! Zachwyciłam się nim od razu, gdy go pokazałaś :)
      Super, że Cię zmotywowałam! Czekam zatem na efekty :)
      Buziole.

      Usuń
  27. Marteczko, zanim zaczne sie tu publicznie rozplywac z zachwytu, koniecznie nadmienie, iz wykonalas kawal dobrej roboty! i to naprawde kawal nie latwej roboty. to w pierwszej kolejnosci zasluguje na wyroznienie i docenienie :) wiem doskonale, jak ciezka to byla praca... /pracuja wlasnie na starym drewnianym krzeslem biurowym, na razie mentalnie ;) \
    wynik koncowy jest absolutnie powalajacy i jestem pewna, ze zrekompensowal Twoj trud! fotele pieknie wyszly, wspaniale sie prezentuja i iedalnie sie wpasowaly we wnetrze :)
    PRZEPIEKNIE !!

    sciskam Cie mocno! :*
    M.

    p.s. wybacz prosze brak polskich znakow, moj laptop chyba zeswirowal! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu :) uwielbiam Twój język piśmienny! Zawsze uśmiecham się do siebie, gdy czytam Twoje komentarze :). Teraz bez polskich znaków też jest świetny!
      Dziękuję Kochana :)
      Ściskam!

      Usuń
  28. Ale nówki! Jaki tam '62! Toż XXI wiek! Gdzieś jak przez mgłę ja też widzę je czy to w domu czy gdzieś u cioci/babci. Ale ciężko teraz wyszukać perełki. Gratuluje pracy i efektu! Pokój wystylizowany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :). Myślę, że w tym pokoju to są taką wisienką na torcie!
      Dzięki serdeczne :)

      Usuń
  29. Boskie te fotele... Chyba czas ściągnąć jeden do Szkocji... A co,niech się dowiedza co jest ikona polskiego designu :-)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) troszkę informacji o fotelu 366 nie zaszkodzi!
      Miłego weekendu :)

      Usuń
  30. Idealnie pasują do stylu Waszego domu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę :), że tak uważasz.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  31. Jesteś szczęściarą !!! taka perełka w domu to prawdziwe szczęście dla koneserów pięknych wnętrz i " rzeczy niepospolitych " Pięknie prezentują się w Twoim wnętrzu:))) Brawo za pomysł na ich odrestaurowanie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i miłego dnia Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Agatko!
      Również ślę pozdrowienia :)

      Usuń
  32. Idealnie się wkomponowały do wnętrza. Jaka była reakcja rodziny na ich metamorfozę? Myślę, że w pierwszej chwili ich nie poznali:)
    Udanego dnia dla Ciebie Martuś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziała je siostra :) i określiła, że REWELACJA.
      Ściskam gorąco!

      Usuń
    2. Takie słowa cieszą :)

      Usuń
  33. Pasują idealnie :) dużo pracy w nie włożyłaś, ale efekt jest niesamowity. Ja właśnie zakupiłam puszkę farby i przymierzam się do krzeseł ;) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę zatem powodzenia w malowaniu :)
      Czekam na efekt końcowy!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  34. Świetnie wkomponowały się w całe wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były robione od tak, a wyszło, że pasują :)
      Ściskam!

      Usuń
  35. Kurczę, napisałam komentarz, ale blogger zwariował i umieściłam go pod innym postem :D. Cudownie wyszła renowacja :). Podobne fotele również mamy, z tym, że u nas służą na ogrodzie :). Są nieziemsko wygodne :).

    Pozdrawiam cieplutko, dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak siedzi się na nich superowo :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  36. Ale masz szczęście, że jesteś w posiadaniu takich klasyków designu.

    Marta odnośnie koszy drucianych: A o kim jest fragment: "niektóre dziewczyny zaczęły robić takie kosze na własne potrzeby i na sprzedaż (Marta to o Tobie, kochana, wiesz jak podziwiam Twoje prace)" Oczywiście, że o Tobie!!!! Naprawdę myślałaś, że mogłabym o Tobie nie wspomnieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super Kasiu :) Wielkie dzięki! Jakaś gapa ze mnie :)))

      Usuń
  37. Super fotele i wyglądają na wygodne i bardzo fajny regał. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Fotele ładne, ale to stół zrobił na mnie wrażenie, oryginalny, piękny przedmiot:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wiesz co, fotele prezentują się świetnie, sama mam takie same na działce i zastanawiam się co z nimi zrobić. Są fajne bo małe i wszędzie wejdą :) A u Ciebie super dopełniają się z regałem - tworzą klimat retro skandynawski - super! Sama szyłaś pokrowce na nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ewa :) Miło Cię poznać! Nie mam aż tak dużego talentu, by uszyć pokrowce - szyła je krawcowa :). Może wydają się pościągane, ale te guziki są przeszyte przez całą grubość pleców fotela i dlatego ściągają materiał.
      Pozdrawiam serdecznie!
      Marta :)

      Usuń
  40. świetna metamorfoza, stare fotele pozostawiają wiele miejsca dla kreatywności :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Rodzinne pamiątki- stare fotele, koronkowe serwetki, porcelanowe miseczki...
    Fajnie, gdy mają dla nas wartość:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Renowacja wyszła świetnie, a fotele wpasowały się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow! Wyglądają idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja znajoma kiedyś takie miała :D oj cofnęłam się 20 lat wstecz ;P

    OdpowiedzUsuń
  45. Super ;) Chyba muszę pobuszować na dziadkowym strychu ;)

    OdpowiedzUsuń