poniedziałek, 25 maja 2015

krzesło w stylu Art Deco



Och, z jaką ulgą odłożyłam słuchawkę telefonu, 
jaka radość mnie ogarnęła...
gdy dowiedziałam się, że ocalały dwa.... 




A wszystko zaczęło się tak :)

Buszując w necie natrafiłam 
na zdjęcia krzeseł rodem z czasów PRL 
i zapaliła się lampka w mojej głowie. 

Przecież w domu mojej babci były takie. 

O ile mnie pamięć nie zawodzi
 w oryginale były brązowe, 
co potwierdziła moja mama. 

Brat zmalował je na czarno,
 podobnie, jak fotele 366,
o których pisałam tutaj klik
 
Krzesła gięte były
powszechne w Polsce 
w latach 60-tych.


Różne modele tych krzeseł
produkowane były na licencji
Thoneta w Polskiej Fabryce 
Mebli Giętych z Radomska.



Wiek tego krzesła 
moja rodzinka sięgając 
pamięcią wstecz oszacowała
na ok. 53 lata.
 
Krzesła z historią, szarpnięte czasem, 
ale w mojej rodzinie od lat...
choć ja pamiętam je, jak przez mgłę
i już w wersji przemalowanej.


Czekają na renowację, ale podobają
mi się z tymi naturalnie 
powstałymi przetarciami.

Są jednak w tak rozklekotanym stanie, 
że na pewno wymagają 
ingerencji naszych rąk.

Choć wiem, że inny model
tych krzeseł wiódł
ówczesny prym w domach i kawiarniach
to i tak bardzo się cieszę, że
odnalazłam te :)

Po fotelach 366 to już 
kolejna uratowana ikona designu :)



W aranżacji:
krzesło gięte
bird Eames by Vitra
doniczka Madam Stoltz




Pozdrawiam słonecznie 
i życzę udanego dnia!





94 komentarze :

  1. Super, uwielbiam takie skarby! To nic, że trzeba włożyć w to dużo pracy, to nic, że gdzieniegdzie obdarte - lepsze to niż kupić nowe w sklepie :-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślisz? To super :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  2. Świetne znalezisko z historią. Mam w kuchni dwa krzesła po babci, a trzecie z Radomska czeka na renowację. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co bardzo dużo pracy włożyliście w ich reanimację? :)
      Ja obawiam się, że na tych usiąść się nie da :(

      Usuń
  3. Ojej!
    Piękne, piękne, piękne!
    Krzesło, zdjęcia i to ptaszydło- które na nim przysiadło!
    Jakoś tak znajomo i miło mi się kojarzy! ;))
    Dzisiaj to ja byłam pierwsza z komentarzem (prawie ;P).
    Jestem po prostu zachwycona całym postem!
    Same ikony designu! ;)))
    Pozdrawiam serdecznie!!!
    M,
    (Przepraszam za te wszystkie wykrzykniki i całą egzaltację, no ale... po prostu- nie mogłam inaczej! ;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne :) Tak ptaka postawiłam, bo jakoś podpasował mi do tego krzesła :)
      Ściskam!

      Usuń
  4. Aha, tez je uwielbiam! Jedno jak pewnie widzialas stoi i u mnie :) Jako ozdoba sluży, bo siadania czestego by juz chyba nie wytrzymało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aguś widziałam u Ciebie :) i wiesz, myślę, że na tym też raczej nie posiedzimy :(
      Miłego dnia!

      Usuń
  5. Są piękne:)) Moje też uratowane , lekko rozklekotane:)) Ale kocham je mocno - buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Ilonko śmignęły mi kiedyś i u Ciebie :) Ale powiedz, służą jeszcze do siadania?
      Bo ja myślę, że ten nasz staruszek to tylko jako eksponat i coś na nim ewentualnie postawię :)
      Ściskam!

      Usuń
  6. Super, że uratowane, a teraz w Waszych rączkach odzyskają dawny blask. Czekam na efekt końcowy. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko cóż my z nim zrobimy...sama nie wiem :( Nie chciałabym stracić tych obdrapań, a krzesło na pewno trzeba posklejać i jak to zrobić, by efekt końcowy mnie zadowalał?
      Ściskam :)

      Usuń
  7. Gratuluję zdobyczy! Też skaczę z radości gdy wyszperam stary mebel i daję mu drugie życie :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że zdołały się uratować :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :), dobrze, że przypomniało mi się, gdzie je szukać :)
      Ślę pozdrowienia!

      Usuń
  9. Oj, ma swój wielki urok z tymi przetarciami krzesełko :))) Gratuluję nabytku, jest śliczne i z duszą :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przedmioty z kawałkiem historii to dla mnie skarb :)
      Miłego dnia Martuś!

      Usuń
  10. A u mnie się walały i już się nie podobały nam....ech stare czasy wracają, a u Ciebie to i one znów mają jakąś moc i magię.... czarodziejko jedna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Elu ile razy jest tak, że to co nam się nie podoba, albo jest nie modne i to wywalamy, a po długich latach moda wraca :)
      Miłego dnia!

      Usuń
  11. o wow! mam takie dwa w pokoiku dzieciaków :D
    http://sandrynka.blogspot.com/search/label/pok%C3%B3j%20dziecinny

    nawet nie wiedziałam, że taka ich historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je właśnie u Ciebie :)
      Ściskam!

      Usuń
  12. Lubię takie pamiątki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak na swój wiek to powiem ci,że nieźle się trzyma!
    Moja babcia ma podobne krzesło na działce ale tamto jest w znacznie gorszym stanie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, ale usiąść na nim to bym się bała :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  14. świtne te krzesła, ciekawa jestem dalszego ich losu w Twoich rękach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę je posklejać, może nawet po skręcać tylko malować nie chcę, choć nie wiem, czy to nie będzie konieczność :)

      Usuń
  15. ooo uwielbiam takie wiekowe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to miałaś wielkie szczęście, ale wiesz co, ja od dwóch tygodni śledzę na all i olx aukcje z giętymi krzesłami ;) Tyle się naoglądałam aranżacji z takowymi, że też mi się zachciało. Czekam na efekt co z nimi poczynisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam zatem kciuki za zakupy :). Chciałabym je skleić, ale nie szlifować tylko zostawić takie obdrapane, nie wiem jednak czy tak się uda :(.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Super. W domach, garażach, strychach i piwnicach często czekają takie właśnie zapomniane skarby.
    Fajnie, że Twoje krzesła doczekały się swojego powrotu "na salony".
    Czuję, że odnowisz je przepięknie i tak, jak tylko Ty to potrafisz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj będzie trudno, ale się postaram :) Myślę jednak, że do siedzenia to one się nie nadają :(
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Też mam takie jedno! w bieli :) Z poprzedniej pracy zabrałam, zapytałam czy przypadkiem nie chcą się go pozbyć :) Na razie nie mam na nie miejsca, ale już niedługo myślę, że dam mu nowe życie :) Czarne też bardzo ładne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! :) Te czarne to jest już nieźle obdrapane, ale mi się takie podoba :)
      Ściskam!

      Usuń
  19. U moich dziadków też takie były, a potem ciocia spaliła w piecu ;-(. Fajnie, że udało Ci się uratować te dwie sztuki. Dobrego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to szkoda :(, choć ja też uratowałam swoje w ostatniej chwili :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  20. Uwielbiam takie stare, odrapane skarby ;) I mnie już teraz bardzo się podobają, z tymi wiekowymi odrapaniami.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także te obdrapańce się podobają :)
      Miłego dnia!

      Usuń
  21. Uwielbiam meble z historią :) Super, że udało Ci się zdobyć przynajmniej dwie sztuki. Idealnie odnajdą się w Twoim domku przy lesie :)
    Miłego popołudnia Ci życzę !

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie tez takie przetrwało, dokładnie takie samo :) mały włos i byłoby po nim :) dlatego rozumiem Twoją ulgę po odłożeniu słuchawki! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha to fajnie!
      Ściskam serdecznie :)

      Usuń
  23. Takie stare rzeczy z dusza to ja uwielbiam:), czekam aż je zobaczę po renowacji:)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pokażę tylko, że ja bym chciała renowacji bez zmiany koloru, ale czy tak się da? :(
      Miłego dnia!

      Usuń
  24. Piekne są te krzesła, mają ogrom szczescia, że trafiły w Twoje ręce :))
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdeczne dzięki Marysiu, że tak myślisz :))
      Miłego dnia!

      Usuń
  25. Nie szkodzi, że odrapane i rozklekotane - nawet jakby już nie mogło posłużyć do siedzenie, to krzesło ma jakąś historię, a przez to duszę :) Gratuluję znaleziska i czekam na efekt renowacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej usiąść już na nim się nie da :(, ale je posklejam, ewentualnie poskręcam i zobaczymy co z tego wyjdzie :)
      Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  26. cudne krzesła, wspaniale że udało Ci je uratować! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko i ślę pozdrowienia! :)

      Usuń
  27. Moi rodzice mają podobne krzesła na strychu. Kilkakrotnie chcieli je spalić, bo stare, bo zepsute, bo miejsce zajmują. Zabroniłam! Kiedyś je odnowie i postawię w swoim domku:) Póki co będę przyglądać się Waszym poczynaniom:)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trzymaj Kasiu te krzesła dla siebie :) Będzie piękna rodzinna pamiątka!
      Miłego dnia :)

      Usuń
  28. Martuś;-) Okazuje się ,że nie tylko ludzie mają szczęście - krzesła też- to, nie mogło lepiej trafić !;) Co do dalszego losu - to nawet bez funkcji siedziska będzie wyrazistym i mocnym elementem w aranżacji wnętrza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko właśnie taką funkcję będą miały :) Dziękuję serdecznie i pozdrawiam!

      Usuń
  29. Fantastycznie, że je uratowałaś, czekam z niecierpliwością na rezultat końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rezultat końcowy nie będzie zbyt widoczny :) Chcę je tylko posklejać, ewentualnie poskręcać :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  30. Tez mam takie:) Uratowałam je:) A teraz stoi przy odnowionej maszynie do szycia po mojej babci:)
    Czekam na efekt końcowy!
    całuski na nowy tydzień kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko kiedyś te krzesła były bardzo popularne :) i świetnie, że uratowałaś pamiątkę!
      Nie wiem sama, jaki będzie efekt końcowy, bo takie obdrapane mi się bardzo podoba!
      Ściskam :)

      Usuń
  31. Też lubię wyszukiwać takie perełki i ocalać je przed niebytem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawałek rodzinnej historii jakby nie było :)
      Miłego dnia Ewuś!

      Usuń
  32. Szczęściara, cudeńka po prostu i to z rodzinną historią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Aniu, że pamięć mnie jeszcze nie zawodzi hi,hi...i domyśliłam się, gdzie mogą być :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  33. Super, też mamy dokładnie ten sam model x 4 na działce - w rodzinie od 3 pokoleń :)
    Mi się podobają takie jak teraz na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też już swoje przeszły, ale ważne, że są! Dzięki serdeczne :)

      Usuń
  34. Tez mi się takie marzy.W Pradze widziałam i siedziałam na takim...bardzo wygodne i stylowe..Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu na Waszym strychu są same cudeńka! Dobrze się porozglądaj, a może i znajdziesz :)
      Ślę uściski!

      Usuń
  35. Marta, świetne krzesło! Kurcze fajnie, że w Twojej rodzinie przechowywane są takie meble- u mnie raczej na próżno szukać, ale muszę dokładnie posprawdzać zakamarki mieszkań przy okazjach kolejnych wizyt.
    P.S. A w ogóle to zauważyłam, że krzesła stały się moją obsesją! Do tego stopnia, że dziś śniło mi się, że znalazłam na jakimś śmietniku ( no, wariatka!!) 3 piękne, stare modele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Ty piękne ostatnio krzesła nabyłaś :) Jestem pod wrażeniem! I wcale się nie dziwię, że masz obsesję hi, hi....ja też ostatnio wymyśliłam, że fajnie byłoby mieć przy stole każde krzesło inne :)
      Pozdrawiam słonecznie!

      Usuń
  36. Super znalezisko, wyobrażam sobie Twoje zadowolenie :))
    W Waszych zdolnych rękach szybko dojdą do stanu używalności :))
    Uściski serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agness za słowa otuchy :) Postaram się, a co wyjdzie zobaczymy :)
      Miłego dnia!

      Usuń
  37. Pamiętam , że takie właśnie krzesła miała moja babcia :-) Zazdroszczę Ci :-) Takie skarby :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też, a może jeszcze gdzieś są w rodzinie :) Warto popytać!
      Ślę uściski :)

      Usuń
  38. Noooo! Post petarda, kochana! :)))!!!
    Oddawaj krzesła ;)) :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga :) nie oddam, ale pokuś się na pewno gdzieś wyszperasz :)
      Miłego dnia dla Ciebie!

      Usuń
    2. No wiem, wieem. Skarbów się nie oddaje!
      Miłego, Kochana!
      :*

      Usuń
  39. Cieszę się, że coraz więcej osób wraca do starych mebli i nadaje im nowe życie. Sama mam babcine krzesła i fotel 366 z czego się niezmiernie cieszę :) One dają więcej radości niż nowe, bo mają swoją rodzinną historię.
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Kawałek historii.
      Miłego dnia!

      Usuń
  40. Chyba moi teściowie - o ile mnie pamięć nie myli - mają identyczne krzesła :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam zaledwie jedno, ale muszę je machnąć na czarno, bo na razie jest upiornie sraczkowate :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ? :) to ten brąz chyba bardzo wypłowiał :)

      Usuń
  42. Takie meble z rodzinna historia , to prawdziwy skarb, szkoda ze w dzisiejszych czasach nie kazdy potrafi to docenic.
    Milego dnia :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz niektóre z tych modeli produkowane są do tej pory i cena ich czasami szokuje.
      Dobrego dnia :)

      Usuń
  43. ciekawa jestem co z nich powstanie, chociaż w tym stanie też wyglądają ciekawie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko je skleje, ewentualnie poskręcam :)

      Usuń
  44. Świetne. Już nie mogę się doczekać metamorfozy ;) Na pewno wyjdą cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ponad 50 lat? ooo to mają w sobie kawałek historii. Taki mebelek to skarb :)
    Moja babcia też ma jeszcze dwa takie krzesła, przypuszczam że też mają dobre kilkadziesiąt lat. I tak samo jak Twoje potrzebowałyby małejrenowacji.

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękne są i czekam co tam jeszcze wyszukasz z zapasów rodzinnych ;-)

    OdpowiedzUsuń