sobota, 25 lipca 2015

ANRIK



Dziękuję Kochani za serdeczne komentarze
 pod ostatnim postem :)

Wracam po krótkim urlopie. 
Wypoczęta i uśmiechnięta :)

Pogoda dopisała, humory również :). 
Wypad był pełen atrakcji i wrażeń. 

...

Dziś o  kawie.  



    Lubię kawę na poranne przebudzenie i popołudniowy relaks :)

Jestem kawoszem? ...może 

Jedno jest pewne... lubię kawę fusiastą, 
bez takiej kawy dzień stracony :)





Ostatnio kupiłam zaparzacz
i doceniam jego funkcjonalność.

 Kawa smaczna i brak fusiorów...

...to jest to! 


Na rynku jest spory wybór, 
ale mi w oko wpadł ANRIK
- dostępny w Ikea




Dzbanek ze stali nierdzewnej,
z wygodnym uchwytem i nalewakiem.

Mieści 1,2 l. wody i dzięki
podwójnym ściankom długo 
trzyma ciepło.

 Jeśli nie macie jeszcze 
zaparzacza, to polecam :)

A teraz kawy łyk i ... lektura czeka.

...

Ślę buziaki!














62 komentarze :

  1. Muszę na niego zerknąć w ikei, bo ja takiej zwykłej parzonej nie lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię smak i zapach kawy, ale piję głównie takie 'mlekozkawą' ;) Fusiasta kawa była ulubioną kawą mojego taty...
    Zaparzacz mamy, taki szklany. Ale herbata w nim głównie jest ;) Ooo. Tacy kawosze z nas.
    Pozdrawiam z burzą w tle :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właściwie z instrukcji wynika, że i ten do herbaty jak najbardziej :)
      Burza i u nas wczoraj przeszła :( Strasznie było.

      Usuń
  3. ja piję więcej mleczną kawę niż kawę :) fajny zaparzacz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam kawę wszelaką i chetnie napiłabym się razem z Tobą :))
    Milutkiego weekendu zycze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu może uda się nam wypić wspólnie kawę :) Także bym chciała...ogromnie!
      Pozdrawiam niedzielnie :)

      Usuń
  5. hm... Zaintrygowałaś mnie. Muszę zerknąć na niego jak będę w ikei.
    Bo kawusie lubię czarną na przebudzenie ;) choć ostatnio częściej piję mrożoną ale to w trakcie dnia ;))
    Pozdrawiam serdecznie. Super, że pogoda dopisała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak przy takich temperaturach kawa mrożona jak najbardziej :)
      Miłej niedzieli!

      Usuń
  6. Ja parzę kawę w kafeterce. Jednak taki zaparzacz to świetna i szybka alternatywa dla kafeterki.
    Przydałby mi się taki bo też piję sypaną kawę a nie lubię fusów.
    Pozdrawiam weekendowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu o możesz mi wytłumaczyć różnicę? Na rynku jest tego tyle, że nie ogarniam :))) A Ty używasz, więc masz praktyczne doświadczenie :)
      Udanej niedzieli, Marta :)

      Usuń
  7. Ja również jestem wielbicielką kawy, szczególnie porannej i też fusiastej. Tylko ja korzystam zazwyczaj z kafeterki,. Zaparzacz który nam zaprezentowałaś wygląda świetnie i pewnie kawa też z niego jest pyszna !!!
    Super że urlop udał Ci się:) Mój urlop jeszcze przede mną i już nie mogę się doczekać:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Aguś nie rozróżniam kafeterki od zaparzacza :))). Jest tego tyle, że nie ogarniam :(.
      Życzę udanego i pogodnego wypoczynku!
      Ściskam :)

      Usuń
  8. Jestem fanką inki, więc prawdziwa kawa przyprawiłaby mnie o palpitacje, ale podoba mi się ten zaparzacz od strony estetycznej, bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas inka zawsze do śniadania :)
      Pogodnej niedzieli! :)

      Usuń
  9. Witaj wypoczęta i zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień bez kawy, to dzień stracony. Zgadzam się w 100 %. Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kawa o poranku koniecznie z domieszką kakao:)
    Buziaki:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować :) Pewnie pyszna :)
      Pozdrawiam niedzielnie!

      Usuń
  12. Najważniejsze, że wyjazd udany:):)
    A tą kawką to mi aż u siebie zapachniało:)
    śliczny dzbanek:)
    cudnej niedzieli kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo udany!
      Dziękuję Natalko :)
      Ściskam niedzielnie :)

      Usuń
  13. Fajnie wygląda ten zaparzacz i stanowi alternatywę dla kawy rozpuszczalnej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny zaparzacz:) Ja to jestem takim okazjonalnym kawoszem, piję kawkę tylko przy spotkaniach . Ale mój mąż przynajmniej 3 dziennie :))
    Super fotki :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że okazyjne picie kawy powoduje, że smakuje ona jeszcze lepiej :)
      Udanej niedzieli!

      Usuń
  15. A ja mam kawiarke ciśnieniowa na gaz i tez Lubie taka fusiasta ale bez fusów. Choć jak mnie najdzie to każda wypije :
    Uściski.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Z braku dobra każda... hi,hi
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. Fajnie że do nas już wróciłaś :) ;) :) Chodż do mnie na moje pierwsze caaaandy :) Buzi miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zaproszenie! Już stoję w kolejce :)

      Usuń
  17. Marta -miło,ze urlop udany, co do propozycji kawowych - bardzo OK. Martuś ludzie dzielą się na tych co nie znoszą IKEA i na tych co I LOVE IKEA;) ja należę raczej do tej drugiej frakcji . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Kawkę uwielbiam i to najbardziej z ekspresu, ale ostatnio częściej pijam rozpuszczalną z braku czasu...
    Cieszy mnie Martusiu, że mieliście udany wypoczynek i że już do nas wróciłaś:)
    Ściskam Bzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak z braku czasu to rozpuszczka dobrą alternatywą :)
      Ślę uściski!

      Usuń
  19. jak ja go przeoczylam w ikei :D ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bez kawy nie funkcjonuję. Wstaję rano i pierwsza moja myśl to kawa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się jako naczynie..A kawkę nauczyłam się pić przy mężu..tzn.kawę z mlekiem..To po wypoczynku pewnie wróciły chęci na blogowanie:)Pozdrowienia ślę!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak odpoczynek bardzo się przydał :), taka odskocznia od rzeczywistości :)
      Ślę pozdrowienia!

      Usuń
  22. Ja ostatnio doceniam kawę z filtra Melitta, również polecam kawkę bez fusów.Miłego powrotu do spraw codziennych.Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widziałam go kilka razy, ale nigdy bliżej mu się nie przyglądałam. Pje kawę z kawiarki, ale znam smakoszy fusiastej:) Podrzucę im pomysł na nową wersję kawy:)))
    Buziaki Martuś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kawiarki smaczna, myślę, że chyba nawet różnicy nie ma :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  24. Wygląda zachęcająco:) A ja maniaczka kawy, to myślę, że uradowałby mnie i mego M., bo nie musiał ciągle biegać za kolejną kawką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie dlatego ucieszył :))) Mamy więc podobnie! :)

      Usuń
  25. Także kawkę z zaparzcza polecam. Ten idealny dla kawoszy,bo pomieści dolewkę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie ma poranka bez kawy - witam po urlopie;) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie zgrałyśmy się postami o kawie! :) Bardzo fajny ten zaparzacz i gdybyśmy nie mieli takiego szklanego, też ikeowego, to pewnie byśmy się zdecydowali na ten. Jedynym minusem braku fusów w filiżance jest to, że powróżyć nie ma z czego po wypiciu kawy... ;)))))))) Hihi. Uściski! k

    OdpowiedzUsuń
  28. Cieszę się, że wakacje się udały :).

    A ja kawki nie pijam. Raz w życiu napiłam się rozpuszczalnej i, to nie była dobra decyzja hihi.

    Za, to sam zapach kawy bardzo mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapach kawy.....również lubię :)
      Ślę pozdrowienia!

      Usuń
  29. też nie wyobrażam sobie dnia bez kawy. Rano - zawsze, po śniadaniu. A jak mnie najdzie, to i po objedzie ;)
    Oczywiście, że fusiasta. Rozpuszczalna to może być na zimno.
    Zaparzacz bardzo urokliwy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobnie....rano musowo i po południu obowiązkowo :)))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  30. Przypadł mi do gustu ten zaparzacz :)
    Pozdrawiam Maria

    OdpowiedzUsuń
  31. ja fusiastej nie cierpię. już sam zapach mnie denerwuje. ale zaparzacz bardzo elegancki.
    a jakie masz ładne zdjęcie profilowe! nie pamiętam, ale chyba wcześniej nie było twojej śllicznej buzi?

    OdpowiedzUsuń
  32. Marta to jesteś chyba jedyną osobą, która po urlopie pisze, że jej pogoda dopisała... jak Ty to zrobiłaś???
    Sprzęt fajny polecasz, ale dla mojego Męża - może mu dopisze do listy rzeczy jakie szykuję zakupić w niedługim czasie... :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. fusiatej nie pijam wolę z ekspresu ciśnieniowego ,ale z takiego zaparzacza nie pogardziłabym ;) , mam w domu zaparzacz ale szklany :)

    OdpowiedzUsuń