piątek, 23 października 2015

nastrojowy hand made...sznur lampek


Ach, jakże się cieszę 
z dzisiejszego wieczoru :)

Zaczynam weekend z książką, 
herbatą z malinami, 
ciepłym kocem i ...

sznurem lampek, 
o których od dawna marzyłam! 



Przeglądanie ofert sklepów, 
portali aukcyjnych zajęło mi 
tyle czasu w poszukiwaniach
i zawsze cena zwalała mnie z nóg
 i zawsze powtarzałam sobie 
szkoda rozbijać świnki - skarbonki.

Tak, tak...
zakupy typu czajnik KitchenAid, 
czy bird Eames i wiele innych

 ...to nic innego, jak oszczędności 
zebrane z okazji moich urodzin,
 imienin, świąt, czy rocznicy ślubu.  

Wczoraj spełniło się moje marzenie! :)

Sprawę w ręce wziął mój mąż.....
a to typowa "złota rączka"



Poprosiłam żeby zerknął, czy da się coś
podobnego wykombinować.

Zakupił wszystko co potrzeba: 
odpowiedni przewód, włącznik, wtyczkę, oprawki i retro żarówki
jeden wieczór i zrobił sznur świateł...

ach, jak ja się cieszę :)))

Lampki przydadzą się szczególnie, 
że pora jesienna i kącik czytelniczy 
wymaga doświetlenia.

A teraz już wersja nastrojowa 


I jak myślicie?

Mam za co chwalić męża :)

... 

W aranżacji:

sznur lampek hand made domekprzylesie
kosz z blatem hand made domekprzylesie
półka Pocket STRING
bird Eames VITRA
hippo Kay Bojesen  

...

Pozdrawiam weekendowo!





108 komentarzy :

  1. Marta, jesteś niemożliwa! :-D Powinnaś wprowadzić te lampki do oferty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że wykonamy jak będzie taka potrzeba :)

      Usuń
  2. Boskie, podniecilam się, ale chyba zbyt pochopnie - one nie są outdoorowe, prawda?

    Ale i tak chce takie, powiem Mężowi, na ambicję mu wejdę - no musi mi zrobić takie same!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wypytałam i na zewnątrz należy kupić inne żarówki :)

      Usuń
  3. Piękne wykonanie. Zdolny mąż i szczęśliwa żona. Przydałby się instruktaż krok po kroku jak to zrobić. Bo cena i mnie odstraszyła. Cudnie Marta. Toście się z mężem dobrali. Tyle złotych rąk i umysłów w jednym domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam by fotografował kolejne kroki, ale jak to facet...stwierdził, że nie będzie potem czasu tracił, by mi w poście tekst instruktażowy dyktować :). Ale o koszy zapytałam i oczywiście lampki były najdroższe i koszty zależną od długości przewodu i ilości oprawek.
      Dziękujemy! :)

      Usuń
  4. wow! Na fb złożyłam Ci propozycję ;) (a zaraz przetestuje mojego - ciekawe co mi powie :> )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobi! Co nie zrobi :) choć mój z zawodu coś z elektryka ma :)))

      Usuń
  5. To takie cudo można zrobić samemu? Szok i niedowierzanie!!!! Oklaski dal męża:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też był szok! Mogłam mieć je już dawno, tylko nawet nie przyszło mi do głowy, by zapytać go: czy zrobi, czy da się :)
      Dzięki! :)

      Usuń
  6. No ba! Jak tu nie chwalić! Kurcze,czego mój małż jest taki leniwy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ty dziewczyno, jaka pracowita jesteś! A mężowie to temat rzeka...mój albo nie robi, albo robota pali mu się w rękach :)))

      Usuń
  7. Piękny wystrój:) A ja do zrobienia swojego sznura zbieram się już chyba z rok;))) Że też mój mąż nie jest złotą rączką;))) Buziaczki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilonko ukłony w Twoją stronę! Ty sama...łał :)
      Ściskam, M.

      Usuń
  8. Marta, to pytanie na końcu to chyba kokieteria? ;) Chwalę i ja Twojego męża! Powinniście stworzyć wspólny biznes druciano-lampkowy! Wasze świetne produkty i przystępna cena = sukces murowany! I ja już jestem Waszą klientką. :) Piękny kącik stworzyliście. Udanego weekendu!
    k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło :) Takie słowa dają motywację, chęci i wiarę, że to co robimy ma sens.
      Dzięki! :)

      Usuń
  9. Kapitalne wykonanie, pozdrawiam i pomysłodawczynię i wykonawcę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki w imieniu mojej połówki :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Piękne są! Ciekawi mnie cena wszystkich materiałów niezbędnych do wykonania tego cacka...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena zależy od długości przewodu, liczby oprawek i żarówek. Najdroższe oczywiście żarówki i reszta to ok. 60zł.
      Pozdrawiam, M.

      Usuń
    2. To niewiele biorąc pod uwagę ceny za gotowe lampki.
      Dziękuję za info! ;)

      Usuń
  11. Martuś pisz jak, gdzie, za ile! Cudowne!
    Piękny Twój kącik, naszykowana jesteś na weekend :-) :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie produkty pochodzą ze stacjonarnego sklepu koszt całkowity, czyli z żarówkami to 200zł...ale wiadomo, że żarówki najdroższe i necie można kupić o połowę taniej.
      Pozdrawiam, M.

      Usuń
    2. Duma i zadowolenie - bezcenne! :-)

      Usuń
    3. Kosz samego sznura nie jest duży porównując ceny sklepowe, a żarówki led wiadomo swoją cenę mają...choć na necie znalazłam w promocji, ale było już za późno, bo mój K już kupił w sklepie :)

      Usuń
  12. Świetne lampki.
    Chwal, chwal, bo chłopaki to takie "człowieki", że trzeba chwalić, coby do kolejnego pomysłu podeszli równie entuzjastycznie ;)))
    Pozdrowionka dla Ciebie i "Złotorękiego" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! To takie duuuuże dzieci :)
      Dziękujemy!

      Usuń
  13. Ależ są super! Pasują idealnie :) coś mi się wydaje, że sporo mężów będzie miało co robić dzięki Tobie ;)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne! Takiego męża trzeba chwalić:) Dzięki niemu niedość, że macie świetne lampki, to i skarbonka nie ucierpiała:) Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie na co innego, gdy się zapełni :)
      Dziękuję z jego imieniu.

      Usuń
  15. Co to w ogóle za pytanie! Po rękach całować...;) Rewelacja! Instrukcję poproszę albo informację gdzie produkty można kupić?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty kupione w sklepie stacjonarnym miejscowym.
      Chwalę :)

      Usuń
  16. Super!!!! Wyglądają czadowo! chwal męża, chwal :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Marta :-) Te światełka są pięknę ... masz bardzo zdolnego męża :-) Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marta brawa dla Was :) jest świetnie
    Pasują w ten kącik jak ulał :)
    Pozdrawiam zdolniachów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oczywiście, że masz za co chwalić :) Taka złota rączka! Mój tata też spełniał takie marzenia mojej mamy... Piękne lampki, piękny kącik :) Miłej lektury!
    Ja od Ciebie kosze to spisuję, co bym jeszcze chciała ;) Ale lampki to mojemu powiem, żeby zrobił;)
    Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam do ciebie zaglądać, jest rewelacyjnie :) Mój blog Ma i Bla

    OdpowiedzUsuń
  21. Marta, dla Was nie ma rzeczy niemożliwych :-) Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Lampki super! Duet z Was nie do zdarcia :)
    Anita

    OdpowiedzUsuń
  23. Brawo dla męża za dar i umiejętności!

    OdpowiedzUsuń
  24. Lampki cudowne, no właśnie ceny takich lampkowych sznurów są kosmiczne, no tylko pozazdrościć takiej chętnej do pracy złotej raczki ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ fajowy jest ten sznur lampek! W ten kącik wpisał się idealnie! Gratulacje dla męża za dobrą robotę! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Marta, Twój mąż to Złota Rączka i jak najbardziej masz go za co chwalić.Kapitalnie wykonał lampki, jak dla mnie majstersztyk. :) Cieszę się że masz to czego chciałaś i to jeszcze z "własnym "wykonem. :) Pozdrawiam,Magda

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wierzę,normalnie po ludzku nie wierzę.Są przecudne.Marzę o takich ale ich cena mnie zniechęca.Teraz mój mąż ma przechlapane.Napewno nie powie że się nie da,nie ma takiej opcji.

    OdpowiedzUsuń
  28. Twój Mąż to prawdziwa złota rączka :)
    Takie weekendy uwielbiam najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  29. To chyba marzenie wszystkich blogerek. Są baardzo nastrojowe i zastanawiam się jak to możliwe, mieć taki skarb w domu :) Muszę zapytać mojego męża czy potrafi :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie ma to jak niezastąpiony mąż złota rączka! :))) Świetny klimacik Martuś :) Na pewno miło tam zasiadasz z książką:)) Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nawet bez chwili zastanowienia skladam zamowienie na taki sznur- marzy mi sie od dawna a moj maz zdecydowanie nie jest posiadaczem zlotych raczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie podobnie wieczór wyglądał. Nawet kocyk ten sam (tylko w innym kolorze). A co czytasz? :)
    Uściski.
    P.S. Sznur super! Mąż mega zdolny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No chwalić, chwalić, bo zdolniacha z niego! Super! Uwielbiam takie projekty!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ha i ja myślałam by takie zrobić , w sumie to nic trudnego :) A cena oryginalnych - kosmos :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Marzenie wielu Pań, a tu proszę- jeden słodki uśmiech i małżonek skombinował takie cudeńko. Tylko gratulować i zazdrościć! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Marta..mi też się takie marzą..więc jak są możliwe do samodzielnego wykonania to ja muszę ładnie poprosić męża, żeby mi takie zrobił.
    Chwal, chwal...tacy faceci są na wagę złota..a nie każdy ma taką inżynierską smykałkę.. no i chęci na realizację kolejnej zachcianki żony:)
    My teraz odnawiamy fotele..czyt.mąż, bo on lubi się wykazać:)) Super! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  37. Na prawdę wygląda to cudownie. Czytając ten post przypomniałam sobie o swoich światełkach, które schowałam po świętach. Chyba mam ochote je dziś powiesić!


    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do mnie
    http://merelysusan.blogspot.com/ - blog o sztuce, designie i grafice komputerowej.

    OdpowiedzUsuń
  38. Lamki świetnie wyglądają. Zdecydowany czarny na białym wygląda super. Ale , ale boli mnie serce przez męczoną książkę na szafce. Myślę, powiedzieć, nie powiedzieć. Ale za to mogę zrobić dla Ciebie zakładkę i przesłać - co by książki nie cierpiały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie bez obaw nie cierpią. :) U nas w domu masa książek i tyle samo zakładek, których używamy.
      Dzięki!

      Usuń
  39. Witam :-D Lampki to akurat nie moja bajka, ale ten pled na wersalce od razu wpadl mi w oko :-D Mozna wiedziec gdzie go kupilas? Pozdrawiam - Ewa :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. O kurcze ale cudo :) Zazdroszczę, ale może kiedyś sama taki zrobię, mąż raczej nie ma do tego smykałki ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale Ty masz dobrze z takim zdolnym mężem, prawdziwa złota rączka :)) Lampki prezentują się genialnie.
    Ja też mam podobny kącik czytelniczy, ale u mnie wiszą cotton balls.
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny sznur! Wprowadza świetny nastrój. Pomysłowy mężuś :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Jest za co chwalić!!! Świetny sznur:) Tez chcę taki:):):)
    rewelacja!!!
    buziaki i cudnej niedzieli kochana

    OdpowiedzUsuń
  44. Sznur świetny ,a Ty się jeszcze pytasz czy męża chwalić :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetna robota, masz za co mężowi dziękować:D Lampki wpasowały się świetnie, kącik dużo zyskał:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetnie wyglądają, zwłaszcza w wersji nastrojowej :) Brawa dla męża :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetnie wyszlo, prosimy o male DIY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha gdybym to ja robiła to oczywiście, ale mojego K do aparatu i opisu nie zagonię :)

      Usuń
  48. Oł maj, czy wszystkie blogerki mają takich zdolnych mężów? Sznur żarówek znajduje się i na mojej liście marzeń, szczerze zazdroszczę, bo fajowy :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Taki mąż to skarb :-) Lampki wyglądają jak kupne, mąż spisał się na 6tkę, supeeer!Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Super sprawa, jednak mężczyźni są nam w domu potrzebni, hihi

    OdpowiedzUsuń
  51. chyba ilość komentarzy mówi sama za siebie :) zdolny mąż! proszę mu przekazać :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Super, ze zmobilizowalas meza i udalo sie zrobic girlande z zarowkami:) Pochwaly dla meza jak najbardziej uzasadnione i rowniez sie do nich przylaczam:) Kacik bardzo przytulny, swietny nastroj! Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  53. O, jak fajnie mieć takiego męża. Widzę, że zgrany i bardzo zdolny z Was duet. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  54. To ja Ci życzę mnóstwa wieczorków w tym UROCZYM i nastrojowym kąciku :)
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  55. genialne:) i takie właśnoręcznie wykonane prace uwielbiam:) dobra robota...szkoda że mój mąż pomimo wrodzonych zdolności do takich czynności jest taki leniwy:):):)

    OdpowiedzUsuń
  56. Cudne lampki ;) Zdolny ten Twój mąż. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Wyglądają super :) Tak pochwal męża :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Marta dodaj jeszcze linki do sklepów z poszczególnymi elementami i będę Cię po rekach całować. Wtedy sama je zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko kupowane w sklepie miejscowym - stacjonarnym, więc tu żadnych linków podać nie mogę :(
      Choć sprawdziłam, że żarówki kulki led w necie tańsze :)

      Usuń
  59. Cudne są :))) , zapewne koszt stworzenia lampek zdecydowanie niższy niż takich gotowych do kupienia...

    OdpowiedzUsuń
  60. Takiego męża to nie można tylko chwalić, trzeba go ozłocić. I jak fajnie gdy marzenia gdy sie spełniają!

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  61. Ślicznie! Ja właśnie o podobnym już bardzo długo marzę... i to takim czarnym długim kablem co będzie zwisał z sufitu nad łóżkiem (trudno wytłumaczyć co mi w głowie siedzi) I do tego żarówki Edisona... każda w innym rozmiarze i z innym świecącym wzorem. Twój sznur wyszedł zjawiskowo!
    Pozdrawiam i zapraszam Cię również do mnie na bloga :)
    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  62. Lampki swietne! Ach, zeby moj maz taki zdolny zarowkowo byl...No ale za to swietnie gotuje, nie moge narzekac;) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  63. taki mąż to skarb :)
    świetny lampkowy pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  64. Myślę, że mąż zasłużył na nagrodę. Romantyczny klimat już stworzył ;).

    I proszę jedno marzenie spełnione, a tanim kosztem, super :).

    Mi wpadł w oko Twój szary koc. Super jest :).

    OdpowiedzUsuń
  65. Lampki świetne!! jak wszystko co wymyślisz, pozazdrościć pomysłów i męża :-)))))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. też o takim marzę:) Twój mąż to złota rączka !!!
    Ślicznie:) Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  67. bardzo nastrojowo , a męza pochwal nalezy mu sie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Kolejny raz niesamowicie to sobie wykombinowaliście! :))) Mam to wielkie szczęście, że mój mąż też potrafi różne cuda i kolejną pracą do jakiej zamierzam go wykorzystać będą stoliki metalowe w stylu Hampton! A tym sznurek otworzyłaś mi oczy! Wcale nie trzeba dużo, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ba...pytanie ?!
    Nagroda się należy ;) :):):)
    Świetna robota !
    Zaprzęgnę mojego....na zimowe wieczory będzie miał zajęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. ... o takim sznurze marzyłam od dawna ... wreszcie udało mi się namówić moją połówkę na poczynienie takiego cuda ... mam pytanie techniczne, jakiej mocy zastosowałaś żarówki ...
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Marto, czy mógłbyś napisać jaki typ oprawek został zastosowany w sznurze? Bo widzę, że kabel wychodzi z boku oprawki, a nie wiem jak to nazwać aby znaleźć w internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Jesteście genialni...

      Usuń
    2. Dziękuję :-) Jesteście genialni...

      Usuń