czwartek, 12 listopada 2015

monstera i kwietnik


Zachwycałam się od dawna 
tym doniczkowym kwiatem...



Tworzyłam gadżety inspirując się
jej cudnymi liśćmi...
możecie przeczytać o tym tutaj i tutaj

jak przez mgłę pamiętam ją
z mojego rodzinnego domu,
stała przy oknie 
i była pokaźnych rozmiarów.

Ilekroć przechodziłam obok kwiaciarni 
zawsze weszłam, 
by zapytać, czy jest dostępna.

W poszukiwaniach internetowych 
natknęłam się na fora, 
gdzie podpowiadano mi: 
szukaj na działach ogrodniczych 
marketów budowlanych...ale nic.

Jednak wytrwałość w poszukiwaniach 
się opłacała, bo znalazłam 
na portalu aukcyjnym.



Radość ogromna :)...będę miała 
swoją monsterę!

Jednak z drugiej strony - obawa, 
w jakim stanie do mnie dotrze...
przecież takich rzeczy 
nie wysyła się paczką.

Zaryzykowałam...
zamówiłam i czekałam 
z niecierpliwością całe dwa dni.

I opłacało się :)...
kwiat był tak zabezpieczony, 
że transport mu nie straszny.



Skoro monstera to koniecznie na stojaku.

I tak zrodziła się myśl 
o kwietniku w stylu retro :)  

...

w aranżacji

doniczka Ikea
 stojak/kwietnik hand made domekprzylesie


...

Kochani już tuż,tuż weekend...
 życzę zatem udanego 
z promieniami słońca:)




 



54 komentarze :

  1. Był Ci pisany kwiatuszek :)) a to dlatego, że o nim myślałaś :)) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, kwiatuszek ma coś w sobie i świetnie wygląda na twoim kwietniku :) Mój blog Ma i Bla

    OdpowiedzUsuń
  3. I u mnie w domu był taki kwiat :)
    Pięknie prezentuje się w tym stojaku
    Pozdrawiam ::)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam ten kwiat ze szkoły i z poczekalni u lekarza.Tak ciepło się zrobiło na sercu bo przywołał miłe wspomnienia.Ps .kwietnik -magia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też kojarzy się z nieprzyjemną poczekalnią u lekarza i chyba dlatego nigdy mnie nie ciągnęło do jej zakupu. Ale u Ciebie wygląda na zadbaną i żywo zieloną. Pięknie jej w tej bieli. A stojaczek, oczywiście nie ogarniam jak Wy to robicie :) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha jak robimy....metodą prób i błędów, aż wyjdzie :)
      Dzięki!

      Usuń
  6. Rzeczywiście, monstera kiedyś była bardzo popularna w naszych domach rodzinnych :D Dobrze ją pamiętam, moich rodziców kwiat był okazałych rozmiarów i zajmował znaczną część dużego pokoju. Z opowieści pamiętam, że też zakwitła pewnego razu, co ponoć nieczęsto się zdarza...

    Życzę udanej uprawy monstery :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O ironio! Kiedyś obecna niemal w każdym domu, a dziś tak trudno ją zdobyć :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeprowadzce do nowego domu na 100% sobie taką zafunduję :-) Piękna jest!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupiłam taki sam kwiatek kilka lat temu. Docelowe miejsce: komoda z telewizorem.Dziś kwiat stoi w kącie pokoju i sięga niemal sufitu. jak wiele rzeczy w naszym domku i on dostał imię- Franek. Wczoraj właśnie mój syn oznajmił" Mamo zobacz, Franuś ma kolejny listek!". Bardzo lubimy się z Frankiem. U Ciebie ten kwiat wygląda super, tak delikatnie.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę tak trudno ją dostać? U nas pewnie by była w jakimś domu kultury czy przychodni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. monstere tez ma w domu :) towarzyszy mi juz 25 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Monstera pasuje do Ciebie, nie wiem właściwie dlaczego, ale po prostu wpasowuje się w Domek przy lesie :))
    Są takie rośliny, które mają w sobie to coś, ja wciąż przeżywam zauroczenie fiołkiem afrykańskim, który chyba jest ze stali, przetrwa wszystko. Niedługo znów mi zakwitnie :))
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  13. Prezentuje się przepięknie :) Ja podobnie czekałam na zamiokulkasa. Albo był za mały, albo za drogi, aż w końcu z "pomocą" przyszła poczta pantoflowa, która przyniosła wiadomość, że znajoma znajomej chce się pozbyć swojego giganta :) I tym sposobem weszłam w posiadanie drogą przywiezienia przepięknej rośliny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dumnie się prezentuje!!!
    Dobrego dnia Martuś
    Całuski sle

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajnie prezentuje się w kwietniku wykonanym przez Ciebie, miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię zielone kwiaty, a ten jest wyjątkowy :) pewnie pewnego dnia będzie i w moim domku ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest świetne! Idealnie się prezentuje ten kwietnik :) Na dodatek ta zieleń, te kwiaty pasują po prostu idealnie :) Muszę się w takie coś zaopatrzyć, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny taki zielony akcent w pokoju. Przypadł mi do gustu - bardzo :))
    Uściski wielkie.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Oooo! Spodziewałam się zupełnie czego innego- ale absolutnie NIE jestem rozczarowana! Sama nie wiem co mnie bardziej zachwyca- kwiat czy kwietnik! ;P
    Uściski gorące :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Sam kwiat piękny !!! Ale nie byłby taki gdyby nie cudowny stojak. Jest tak prosty i oryginalny, że każdy kwiat będzie w nim wyglądał zjawiskowo:)
    Pozdrawiam i ściskam Cię mocno:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super! Super! Super! :) Gdyby nie to, że monstera dla kotów jest trująca, bardzo chętnie widziałabym ją w naszym domu. Ale mamy araukarię w to miejsce. :) Choinka cały rok hehe. :)
    Uściski Martuś!

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz rację to piękny kwiat, o niezwykle dekoracyjnych liściach. Pamiętam Twoje dekoracje inspirowane liśćmi.
    Prosty, minimalistyczny kwietnik pięknie podkreśla urodę takiej rośliny.
    Ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Do kwiatów ponoć trzeba mówić by dobrze się chowały. A skoro tak pilnie jej szukałaś to dobrej opieki na pewno jej nie zabraknie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmmmm... Dotychczas nie zwracałam na ten kwiat uwagi a dzięki Tobie nabrał nowego, ciekawego oblicza :)
    Pozdrawiam i zapraszam w nasze progi :)
    www.mysweetdreaminghome.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Przypominam sobie, kiedyś mieliśmy tą roślinkę. Liście ma ładne, duże, soczyście zielone. Stojak pasuje do niej.
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam tego kwiatka i rośnie jak szalony :-) W rodzinnym domu też go miałam :-) Super, że Ci się udało go wreszcie znaleźć, to taka sam historia jak z moją książką, której szukałam, szukałam, wreszcie sobie odpuściłam i...przeczytałam post na blogu Mimi, no i w komentarzu pewna dziewczyna napisała, że ma tę książkę, właśnie dziś ją odebrałam od listonosza, nieposiadałam się z radości, to niewiarygodne, że tyle czasu poświęciłam na szukaniu i nic, a tu raptem weszłam na blog i tak jakby na mnie czekała.Jestem szczęśliwa tak jak Ty z kwiatka :-) Tobie też dużo promieni słonecznych na weekend :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten kwiatek też mam na liście :) Mi najbardziej spodobał się kwietnik druciak! Nie mam dużo czasu, ale zaglądam do Ciebie zawsze. Super pomysł z barkiem, szkoda, że nie mam już miejsca :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  28. A widzisz trzeba było mówić, że pragniesz Monstery :) Mieliśmy na Ranczu całkiem spory okaz...

    OdpowiedzUsuń
  29. Kwiat jak kwiat ale KWIETNIK!!! Marta wymiatasza, nie ma takiej skandynawskiej nowości, której byś nie dała rady!!! Brawo, ogromnie mi się podoba to co robisz!!! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  30. Monstery są najpiękniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny kwiat! :) A kwietnik genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten kwetnik to mistrzostwo świata!
    Życzę Ci, żeby kwiatek ładnie i zdrowo sobie rósł... bo moje jakoś ostatnimi czasy zaczęły "zdychać" hahahhaah :) Może za mało do nich mówiłam hahahah :)
    Miłego wieczoru,
    :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja rowniez poluje na tego kwiatka, ale najlepiej zeby byl taki wyrosniety z drugiej reki, chociaz nie powiem w kwietniku wyglada super :)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ odważna jesteś z tym allegro :). Pięknie się prezentuje na stojaku. Pisałam Ci, że tez mam. Nie uwierzysz, trafiłam przypadkiem w Carrefourze za jakies 7 zł. Faktycznie rosnie szybko i jestem ciekawa jak dalej będzie się rozwijać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Aniu u mnie takich sklepów nawet nie ma :(. A cena też nie była wygórowana za 15cm monsterę dałam 15zł i była tak dobrze spakowana, że nie wiedziałam jak ją wyjąć :)

      Usuń
  35. Do monstery tez wzdycham:) Jak na razie mam pocztowke z Monstera od Margo:) Fajnie, ze udalo Ci sie kupic Monstere i przy transporcie nie zostal uszkodzony:) Kwietnik tez zasluguje na pochwale, bo naprawde cudo! Naprawde stojak idealny pod ten kwiatek, zdolniacha z Ciebie:) Pozdrawiam serdecznie! Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam pocztówki piękne i życzę odwagi w kupnie kwiatka :)

      Usuń
  36. Super prezentuje się w tym kwietniku.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  37. kwietnik bardzo pomysłowy i świetnie się prezentuje:) pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękna monstera, prześliczny, minimalistyczny kwietnik. Świetnie wkomponowałaś tę soczystą zieleń rośliny w morze otaczającej ją bieli :)) Wspaniale to wygląda :))
    Ściskam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Pienie to wygląda :) niestety mi się wszystkie kwiatki buntują ...

    OdpowiedzUsuń
  40. I niech pięknie rośnie! Śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawe czy koty zaatakują te wielkie liście, jak zdecydowałabym się zakupić takową do domu... niestety, żadnych ala trawka/witki/maleńkie listki być u nas nie może, bo szybko kończą swój żywot obgryzione :/
    Oczywiście pięknie współgra roślina i kwietnik! Idealnie! :-*

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj pamiętam takie kwietniki z dzieciństwa. Pewnie jeszcze gdzieś na strychu wygrzebałabym jakiś.

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak ja wam zazdroszczę tych umiejętności ;) kwietnik świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  44. A jak zrobiony kwietnik? Też chce :) Piękny!

    OdpowiedzUsuń