czwartek, 5 listopada 2015

skandi barek... zrób sam


Od dawna marzył mi się 
barek - kuchenny przybornik, 
który można wykorzystać na wiele sposobów:

w kuchni na przyprawy, 
chlebak i takie tam;
w pokoju do kubeczka z kawką lub herbatką
w sypialni, gdy choroba 
dopadnie przy łóżeczku leki 
na nim postawić.

Zaczęłam nawet odkładać pięciozłotówki 
z reszt zakupowych zrealizować marzenie

ale, no właśnie zawsze jest jakieś ale, zawsze coś trzeba na coś przedkładać.

Więc wyszło tak, 
że przestałam myśleć o drogim barku
i zrobiłam swoją wersję :)



I bardzo się cieszę, bo efekt mnie zadowala.

Czasami czytam, a tam...ale to tylko inspiracja, lepiej mieć oryginał.

Oczywiście...całkowicie się z tym zgadzam :)

Pytanie tylko... po co? 



Jeśli umiem coś zrobić sama i mam satysfakcję, że mi się udało, 
to w to miejsce zaoszczędzone pieniądze przeznaczę na inny cel. 

Prawda? :)


I co sądzicie o moim 
podręcznym jeździku? :)


Dla chętnych przepis:

4 trzonki o średnicy 28mm
4 kółeczka meblowe
2 tace pcv

Dla ciekawych -
koszt 40zł i 4 godziny roboty :)

...

Miłego wieczoru!




100 komentarzy :

  1. Świetny efekt! Nie ma to jak radość ze stworzenia czegoś samodzielnie :) Co zrobiłaś od spodu tacek żeby nie zjeżdżały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Od spodu są przyklejone podkładki - stężenia :)

      Usuń
    2. Wycięte ze sklejki kwadraty w środku z dziurką na trzonki. Przykleiłam je do trzonków i tace do nich.
      Jak coś wyślę Ci fotkę na mail :) Daj znać.

      Usuń
    3. Z chęcią zobaczę fotkę :) możesz podesłać na maila blogowego mglovedesign@gmail.com. Z góry dziękuję! :)

      Usuń
    4. Ojoj, czy ja też mogę prosić o "szczegóły" mailowo? emajkowska@onet.eu :) i od razu zapytam - te młynki to - co to za cuda? :) Bo cudne ;)

      Usuń
    5. Ok :) Foty wysłane, a młynki marki MENU...polecam :) Często można je kupić na Westwing duuużo taniej :)

      Usuń
    6. witam! też jestem domowym majsterkowiczem i oczy mi się zaświeciły na widok tego wózka- extra ;) czy mogę poprosić o szczegółowe zdjęcia ? z góry dziękuję i pozdrawiam. gosiaislawek@gazeta.pl

      Usuń
    7. ja też poproszę szczegółowe fotki. jak są zamocowane kółeczka do kijów?

      Usuń
  2. WOW :))) Według mnie stoliczek wygląda tak jak oryginał :) i świetnie prezentuje się u Ciebie w kuchni :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli można zrobić coś samemu to po co przepłacać? :):) Wyszło pięknie :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt świetny ! Co najważniejsze bardzo praktyczny a na dodatek nie przepłacone :) a pięcio złotówki można przeznaczyć na inny cel twórczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezłe cacko... na kółkach! Masz rację, jeśli DA SIĘ to nie ma co przepłacać! A jaka satysfakcja ;P
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdolniacha ! ot co ! :)
    Jesteś "Miszczem" Marta w DIY
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeździk za 40 dychy i to taki fajny !?!? To ile kosztuje oryginał?
    Idealnie wygląda!, dobra kopia :) Mój blog Ma i Bla

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!!! Ja osobiscie tylko nie lubie tych plastikowych kolek, ale to tylko mala drobnostka ;))) Gdybys jeszcze zdobyla jakies stare, retro koleczka to barek bylby ladniejszy od tego firmowego :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Bardzo fajny pomysł :)Kijki od miotły rządzą, sama się o tym ostatnio przekonałam:) Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna robota, na prawdę niewiele odbiega od zdjęcia, którym się inspirowałaś:) Pozdrawiam serdecznie [www.nielegalna-strefa.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem Ci że Twój lepszy od oryginału:) JEST ŚWIETNY!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kreatywna jesteś Marta, pomysłowa i staranna. Bardzo ładny i niedrogi. Jeszcze pójdzie za tobą gdzie zechcesz, taki wierny niezbędnik. Świetna robota.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super stolik , masz złote rączki ;) Pozdrawiam ewelina

    OdpowiedzUsuń
  14. o kurcze!!! rewelacja, po prostu rewelacja, nie wpadłam na to, że zrobisz taki barek :)
    i całkowicie się zgadzam, wszędzie głoszę, że jeśli coś potrafimy zrobić sami, to wydawać mnóstwo kasy to wręcz idiotyzm. wolałabym te pieniądze wpłacić na jakieś chore dziecko, czy schronisko dla zwierząt :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też nie lubię przepłacać, wolę poszukać, poczekać, samemu wymodzić albo wyszukać na targu staroci. Zakupy za kilka stów mnie nie rajcują, o wiele bardziej cieszą rzeczy zrobione lub zdobyte za grosze. Uważam, że Twój pomocnik jest świetny, Cena jego jest dodatkowym atutem:) Zdolna, pomysłowa z Ciebie osóbka:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  16. Jasne, po co przepłacać? Świetny pomocnik! I ja też odkładam pięciozłotówki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słowa uznania za pomysł i wykonanie. Jak ja podziwiam takie osóbki. Potrzeba matką wynalazku :-) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale to właśnie ty masz oryginał! :) Świetny!!! Jeśli będę urządzać kolejne mieszkanie, to twój blog będzie moją największą inspiracją. serio.
    Ps. A co to są ,,podkładki - stężenia"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod górną tacą są podkładki, które przykleiłam do trzonków i do tacy, zaś pod dolną tacą mój K pomógł zrobić mi stężenia trzonków :)
      By barek się nie rozjeżdżał.

      Usuń
  19. Rewelacja! Wyszło super a zaoszczędzone pieniądze możesz przeznaczyć na nowe marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. no kochana zaszalałaś ;)
    zgadzam się z Tobą, po co czasami przepłacać za coś co można zrobić samemu za parę groszy!
    a jaka satysfakcja!
    Pozdrawiam i całuję

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że nawet bardziej cieszy samodzielne zrobienie super mebla niż jego zakup. Z resztą zdziwiłabym się gdybyś go sama nie zrobiła :) Cuda tworzysz co widać na przykładzie stoliczka :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  22. Baaardzo mi się podoba! Tak bardzo, że chyba mam ochotę też taki sobie zrobić, zdradzisz, gdzie można kupić takie fajne tace? Hmmm, juz go widzę przy kanapie, albo w kuchni- gratuluję zdolności i pomysłowości! Pozdrowienia!Irka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ja swoje tace kupiłam z sklepie chińskim :)

      Usuń
  23. Marta co raz paszczę otwieram! Piękny stolik - kolor kółek jedynie różny. Róbmy, róbmy samemu mebelki/dodatki jak łapki pozwalają - satysfakcja gwarantowana, kasa w kieszeni, pochwała ludu! Brawo!
    PS. I Ty masz wątpliwości?? Ja chyba Cię odwiedzę i do głowy nawkładam kilka mądrości życiowych! :-) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialne! Kapitalny efekt! :D Aż zachciało mi się własnego barku!

    OdpowiedzUsuń
  25. Znowu mnie zadziwiasz :-) Ten przybornik wyszedł R.E.W.E.L.A.C.Y.J.N.I.E.!!!Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest piękny w swojej prostocie i jakże funkcjonalny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jesteś niesamowita. świetnie ci wyszedł ten stoliczek. chyba jednak bardziej cieszy efekt własnej pracy niż wydane pieniążki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jesteś genialna! I absolutnie nie zgadzam się z tą opinią (widziałam ten absurdalny komentarz), wręcz przeciwnie uważam, że wykonanie samodzielne to sztuka bo po pierwsze się chce a po drugie ma ogromną satysfakcję. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesteś naprawdę niesamowita! Jeździk wyszedł przepięknie! Piszesz niby że to chwila roboty, ale ja takiego cuda nie byłabym w stanie zrobić!! Uwielbiam takie jeździki, chociaż używam swojego ikeowego do czegoś całkowicie innego - u mnie spełnia fukncję szafki nocnej :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się :) Nie warto przepłacać tylko dla metki z logo :) Ja tam wolę pokombinować i mieć satysfakcję, że zrobiłam sama, a znajomi pytają gdzie kupiłam :)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyszło piękne! Widać, że powstało z ręki zdolnej kobiety! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Marta, wyszedł świetny:) Zdolna babka z Ciebie:) pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  33. Lepiej mieć oryginał?? Absolutnie się z tym NIE zgadzam!! Ja akurat wyznaję zasadę robienia wszystkiego-a przynajmniej tego co się da-samodzielnie. Świetny ten wózeczek, ale ja nie nazwałabym tego inspiracją tylko próbą kopi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj myślę, że nie bo po pierwsze z innych materiałów, po drugie technicznie inne rozwiązania :)

      Usuń
    2. Oczywiście że technicznie inaczej bo nie robione na masówkę maszynowo tylko samemu, ale stylizowany na oryginał więc dopasowane kolorystycznie do oryginału bez względu na materiały ;)

      Usuń
    3. Kolorystycznie dopasowany do kolorystki mojego domu, bo w nim dominuje biel i drewno :) czyli taki zbieg okoliczności :)

      Usuń
    4. bo pewnie właśnie między innymi na kolorystykę podoba Ci się oryginał ;) Ale ok, ja jako osoba bezpośrednia wyraziłam swoje zdanie, nie zmienia to faktu że bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  34. Rewelacja! Super sprawa :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  35. Twój jeździk wcale nie odbiega od oryginału! Czasami zaskakujesz mnie pomysłowością! Superowy :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam Twoje twórcze pomysły kochana.
    Pieknie wyglada ten bareczek, niech Ci dzielnie służy :)
    Pozdrawiam cieplusieńko.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hihi no ekstra! Mi tez by sie taki przydal ale miejsca juz chyba nie wygospodaruje. Super wyglada Twój!

    OdpowiedzUsuń
  38. no proszę jaki prosty przepis na udany pomocnik, brawo ty! :)
    potrzeba matką wynalazku, po co przepłacać skoro można samemu, z radością, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Twoja wersja wyszła bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wolę zdecydowanie Twoją wersje bo jest jedyna i niepowtarzalna a do tego piękna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak zwykle - efekt powalający! Zgadzam się z Tobą w 100% - skoro można zrobić coś samemu, to po co wydawać grube pieniądze?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo estetyczny barek :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Wspaniale to wyszło, zainspirowałaś mnie, tylko gdzie ja zmieszczę teraz taki barek?!!! :-)))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Dobra robota :) Wyszło Ci super

    OdpowiedzUsuń
  45. Zastanawiam się co jeszcze jesteś w stanie zrobić :) Po lampkach byłam już w szoku, a teraz stoliczek. Fajna inicjatywa. Jeśli się kiedyś opatrzy nie będzie żal zmodernizować, a taki oryginał...

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeździk pierwsza klasa - gratuluję ;) !

    OdpowiedzUsuń
  47. Marta, Masz absolutną rację, jak się da, to lepiej zrobić samemu!!! Barek jest świetny :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  48. Powiem Ci kochana że mnie zatkało.On jest idealny.Gdyby nie różnica w kolorze kółek to powiedziałabym że to ten sam pomocnik kuchenny.Coś wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetna robota Dziewczyno! :) Twój pomocnik w niczym nie ustępuje oryginałowi, a jaka satysfakcja. Niech żyje oszczędność :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetnie wyszło. Bardzo profesjonalnie. Gdyby ktoś mi pokazał zdjęcia obydwu i kazał wskazać tzw "oryginalny", to miała bym duży problem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  51. Extra! A mi ciągle brakuje takiego stoliczka i teraz przynajmniej wiem jak go zrobić :) tylko gdzie takie ładne tace kupić? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałam a allegro, ale niestety w nie znalazłam i kupiłam w stacjonarnym sklepie chińskim :)

      Usuń
  52. Twoja wersja stolika bardzo mi się podoba :) Na prawdę świetny pomysł. Bardzo fajne bibeloty widzę na Twoim stoliku.
    Wszystko do siebie pasuje i doskonale się prezentuje w Twojej kuchni.
    Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  53. piękny, już się zainspirowałam, se se se :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo fajny efekt, też byłam ciekawa mocowania tacek.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetnie Ci wyszedł - kilka części i wyszło coś tak pięknego i porządnego!

    OdpowiedzUsuń
  56. Właśnie 40 zł a nie 400 , też jestem za samodzielnym wykonywaniem i zupełnie jestem taka jak ty Martuś , po co wydawać kasę jak wiem że sama mogę coś zrobić :) Ale to chyba trzeba mieć do tego wrodzony dryg :) Stolik rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Cudownie, ze spełniłaś swoje marzenie o barku:) Wyszedl Ci pięknie kochana:) Ach ty zdolna kobietko:):):):)
    buziaki i cudownego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  58. Ty to jesteś pomysłowa! Wspaniała praca.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  59. Masz rację Marta- jeśli możemy coś wykonać samemu,to satysfakcja z tego jest o wiele większa niż zakup gotowca :)
    Dobra robota!!!!

    OdpowiedzUsuń
  60. Wiesz moim skromnym zdaniem lepiej mieć coś zrobionego przez siebie niż oryginał - tym bardziej w sytuacji (nie wiem ile ów oryginał kosztuje ), kiedy:
    1. Coś się umie zrobić, bo jest banalne (mniej lub bardziej) w wykonaniu
    2. Można zaoszczędzić pieniądze.
    3. Takie prace dają nam satysfakcję, odprężają , są terapią, lekiem na całe zło ;)

    Nie jestem biegła w trendach wnętrzarskich, ale gdyby ktoś mi pokazał oryginał i Twoją wersję, nie widziałabym różnicy - powtórzę oczywistość - masz talent i oko!

    (P.S. Twoje oświetlenie - sznur żarówek ciągle mi chodzi po głowie :) Pokazałam Rafałowi powiedział :"Dałoby się, ale... nie mam takich oprawek" )

    Pozdrawiam ciepło z pięknego Śląska :) Magda

    OdpowiedzUsuń
  61. Już sam pomysł wart jest nagrody Nobla - no rewelacja, a wykonanie - kapitalne. Wyszło fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  62. KOBIETO! złote rączki masz! w życiu bym nie wymyśliła, że z dwóch plastikowych tacek i czterech kijków można wyczarować takie cacko... Chylę czoła!

    OdpowiedzUsuń
  63. Twoje projekty DIY jak zwykle wymiatają ;) Cudoowny barek wyszedł :) Jak dla mnie w zupełności może zastąpić oryginał!

    OdpowiedzUsuń
  64. Rewelacja. Tak jak sobie czytam i oglądam twojego posta to zaczyna mnie męczyć mysl, że zycie bez takiego podręcznego barku to męka... :) może i ja powinnam wydać 40 zł i poświęcić 4 godziny...

    udanej niedzieli, Ania

    OdpowiedzUsuń
  65. Barek-wózek także zauważyłam i przyznam, że zapadł mi w pamięć, dlatego tym bardziej Cię kocham za pomysłowość i cudowne ręce:) Krótkie pytanie techniczne: gdzie tace wypatrzyłaś????. Pozdrawiam i ślę buziaki. G:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Tace kupiłam w stacjonarnym sklepie chińskim, ale może poszukaj w sklepach internetowych lub allegro.
      Pozdrawiam, M.

      Usuń
  66. Świetnie to sobie wymyśliłaś! Stolik wygląda bardzo efektownie i świetnie wpisał się w Twoje wnętrze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Kochana,mając takie zdolności i pomysły jak Ty to z pewnością nie trzeba kupować rzeczy. Pomocnik rewelacyjny !!! Pozazdrościć. Pasuje do Twoich wnętrz idealnie:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  68. Marta! Dla mnie bomba i eksplozja! :))))

    OdpowiedzUsuń
  69. Świetny ten Twój jeździk! Podziwiam Twój talent :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetny pomysł ;) W kuchni jak znalazł, no i wykonanie perfekcyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Wyszło rewelacyjne, nawet bardziej mi się podoba niż oryginalna wersja, to chyba ze względu na kolor kółek :)

    OdpowiedzUsuń
  72. U Ciebie same skandi super pomysły. Jak zawsze prosto, elegancko i pięknie jak to w stylu skandynawskim ;)
    Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  73. Jesteś niesamowita :D wciąż mnie zaskakujesz pomysłami , jeździk wyszedł genialnie ;) .... i no właśnie jeśli da się coś zrobić samemu i nie zależy nam bardzo mocno na oryginale ...to czemu nie wykorzystać własnych umiejętności ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Dla mnie - BOMBA! Owszem, fajnie jest mieć oryginały, ale jeśli jesteśmy w stanie zrobić coś podobnego własnymi rękoma i tylko na swój użytek, a nie na sprzedaż - jestem ZA! :) Cmok!

    OdpowiedzUsuń
  75. Rewelacja! Po prostu bomba! A że nie ma metki? Właśnie, że ma - DIY! Najbardziej oryginalna metka pod słońcem!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  76. Świetny ! Oryginał oryginałem ,ale większa radocha jak się samemu zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Niesamowite, tak mało materiałów, a jaki wspaniały efekt, gratuluje pomysłu i wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Powiem,że dla mnie lepsze od oryginału;) osobiście wole coś zrobić "mojego" podobnego niż mieć coś drogiego sklepowego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  79. Rewelacja! Kawał dobrej roboty. Jedno pytanie: czy tace pod wpływem ciężaru nie opuszczają się w dół?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie opuszczają, gdyż od spodu tece są przyklejone do wsporniczków nałożonych na nogi :)
      Dzięki :)

      Usuń