środa, 16 marca 2016

złapałam zająca...dekoracje wielkanocne cz.1



Wyznaję dewizę  "mniej znaczy więcej", 
a więc nie spodziewajcie się 
nie wiadomo czego,
  nigdy nie szaleję z dekoracjami:)

Stawiam na prostotę, 
oszczędność kolorystyczną 
i drobiazgi, które są rękodziełem
 lub rodzinnymi pamiątkami.

 Tych ostatnich...oczywiście 
stosowny umiar...od cała ja :)



O tych pisankach pisałam tutaj
 tym razem w zestawieniu 
z czarnym ptaszyskiem :)

Pewnie kura, by lepiej pasowała...
no cóż, nie mam :(.

Podobnie, jak w zeszłym sezonie 
kolorem udomowionym stał się 
pudrowy róż 
(kto nie czytał to tutaj), 
natomiast akcenty złote 
zamieniłam na zielone.


A co z tym zającem...w końcu? :)

Właśnie upolowałam zielonego, 
na poczet nadchodzących świąt. 



Na listwie i pochłaniaczu...
w kuchni także małe co, nie co.

Kawałek sklejki, wyrzynarka
papier do wyszlifowania brzegów, 
 ciut farby i kawałki magnesu

 gotowe :)
    


Póki co, będę myśleć 
nad dekoracjami
  na świąteczny stół.
 



b.u.z.i.a.k.i




48 komentarzy :

  1. Ślicznie :) Zające kuchenne ze sklejki cudne!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ptaszysko świetne! :)
    Cóż to za płytki nad kuchenką?
    Prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale to nie płytki, a tapeta :)

      Usuń
  3. na Wielkanoc u mnie króluje umiar i zieleń:) i tak od zawsze już:) jaja pod kloszem to jest to co lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielony jest uroczy :) Pewnie miły w dotyku?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie! Ja też nie szaleję z dekoracjami, zwłaszcza, że Wielkanoc to tak naprawdę święta dwudniowe. ;) Wiosenne mam zielenie, które towarzyszą nam w sumie cały rok w mniejszej lub większej skali.
    Bardzo podobają mi się Twoje kuchenne ozdoby! :) I zielony zając - super!

    OdpowiedzUsuń
  6. A co temu zającu się stało że tak zzieleniał? :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo Świątecznie i przytulnie !
    ściskam M

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, z umiarem i klasą, te własnoręczne cudnie się prezentują w kuchni Martuś,
    Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Ci tego zielonego zająca ;) Jest świetny :)! Mam nadzieję, że do mnie też jakiś w końcu przykica ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marta w pisankach jest lekkość i tchnienie wiosny-więcej nie potrzeba;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajac wyglada jakbyś go zasiala a nie wykopala. I te wszystkie detale na zdjeciach. Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam minimalizm w dekoracjach i sama zaczęłam coraz więcej wyrzucać niż kupować nowości, już same świeże gałązki czy kwiaty są świetną dekoracją. Zielony zając jest bardzo milutki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też nie szaleję z dekoracjami na Wielkanoc, a co do ptaka zamiast kury - kupuję ten pomysł, idealny :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Inne dziewczyny wprowadzają mnie w zakłopotanie i lekką nerwowość z powodu mnogiej ilości dekoracji świątecznych. Ja na razie nie mam nic. Z przyjemnością patrzę jak Ty stosujesz umiar i uspokajam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie tez delikatnie z dekoracjami bardzo skromnie wręcz ale stawiam za to na dużo żywych i pachnących kwiatów i gałązek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zauroczył mnie ten zielony gość ;)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zające ze sklejki są świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. I w tym właśnie cała tajemnica - prosto, skromnie bez zbędnych elementów, a mimo to zachwyca :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje zające na magnesach są świetne! Ale ten zielone też bardzo przyciąga wzrok :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się podobają Twoje dekoracje kochana:)
    Takie eleganckie, minimalistyczne.
    uściski słoneczne

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie no, zające z magnesem pierwsza klasa:) Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z Tobą kochana i mi mniej podoba się bardziej od jakiegoś dekoracyjnego chaosu :)Piekne dekoracje, bardzo subtelnie.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  23. O i to jest coś całkowicie w moich barwach. Uwielbiam czarne pisanki i naturalne kolory ziemi, a kruk jest wprost fantastyczny.Ale najbardziej moją uwagę przyciągnął brązowy wazon. Cosik mi się wydaje że conajmniej lata 80 te i pasowałby do mojej lampki.Naprawdę super.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja uwielbiam Twój minimalizm. Piękne, subtelne dekoracje. Zielony zając rewelacyjny :) U mnie na blogu dzisiaj też szklane klosze :) Jestem zauroczona zajączkami w kuchni.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ładne dekoracje! Ja też lubię skromną Wielkanoc, jakoś nie przemawiają do mnie wianki, pastelowe jajka, kury i zające wyskakujące z każdej strony. Co innego Boże Narodzenie - wtedy kicz i przepych zapraszam drzwiami i oknami. A na wiosnę wystarczy mi po prostu światło i zieleń :-) Twój minimalizm jest miłą odmianą :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie jeszcze nic nie ma ;p A nie,sorry,mam miniaturkę zajączka ulokowaną w doniczce z rzeżuchą :))
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczne jajka i kicajki.Ja poszaleję w święta i na stole będzie królował pastelowy róż :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zając cudny. Przyznam, takiego jeszcze nie widziałam. Niespotykany okaz. Wszystkie Twoje ozdoby świąteczne, są śliczne. U mnie w tym roku opóźnienie. Mam nadzieję, że dam radę nadrobić. Pozdrawiam cieplutko, Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. To już masz wspaniały, świąteczny nastrój w domku :)
    Pięknie to sobie wymyśliłaś!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. oh jaki cudowny ten zielony króliczek :) z chęcią bym kupiła taką gromadkę :) i te Twoje płytki kuchenne mmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. I właśnie to są klimatyczne dekoracje, które nie przytłaczają całego domu, ale dodają "tą" energię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ależ ten zając jest cudownie włochaty, miziałabym bez końca :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Minimalizm, prostota tak jak ostatnio pisałam u siebie w poście-to zawsze musi się udać:) Cudne czarne ptaszysko. Pozdrawiam Malwina lassosnowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten zając trawiasty... no nie powiem... zaintrygował mnie zwierz :)
    Minimalizm - jestem za! :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  35. U Ciebie jak zwykle pomysłowo, bardzo ciekawie:) Zawsze czymś zaskoczysz, Tym razem nie było inaczej. Te króliki na okapie...super, odważnie i nietypowo:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękne minimalistyczne dekoracje:) Idealne jak dla mnie! Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  37. Zielony zając to absolutna rewelacja. Prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  38. Też się zachwycam zającem zielonym! ;) Przeuroczy! A wycinane zajce też są super! Fajnie odznaczają się na czarnym kolorze :) Pozdrawiam Martuś! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny jest ten króliczek! Ja również w tym roku użyłam swoich kloszy, schowałam pod nimi gniazda przepiórcze! Prezentowały się bardzo ładnie. masz bardzo fajną nowoczesną kuchnie i widzę że w niej Wielkanocne akcenty również zawitały :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Zając wypaśny!
    A do tego ten wazonik - taki retro jak lubię, zresztą sama wiesz :)

    OdpowiedzUsuń