piątek, 29 lipca 2016

malowana na biało podłoga po czterech miesiącach


Witajcie :)

Myślę, że na ten wpis czekało wielu z Was. Dlatego dziś podzielę się opinią o malowanej na biało podłodze. 
Jeśli ktoś nie czytał wpisu - maluję podłogę na biało, to zapraszam. 


Przez cztery miesiące użytkowania zaobserwowałam chyba wszystkie jej mankamenty. Koniec testowania!

Zapytacie...Czy żałuję tej decyzji? 
Otóż nie, ani chwili nie żałowałam.


Wiem, że niektóre blogowe koleżanki - Waszti i Kasia - poszły w moje ślady i również przemalowały podłogę. 
A widzicie nie jestem sama, nie tylko mi podoba się biała podłoga:). Jest wielu jej zwolenników, niektórzy mają białe panele lub pobielone deski.




Różne są opinie na temat tego koloru, ale powiem Wam, że dla mnie biel nie ma konkurencji. Zawsze będzie ponadczasowa i uniwersalna, co czyni ją wyjątkową, daje ogromne możliwości aranżacyjne i dowolność metamorfoz. Jest tłem, bazą dla szybkich i łatwych do wprowadzenia zmian i to jest najfajniejsze.

Dobrze...już o samej podłodze.

Na pewno widać na niej każdy, nawet najmniejszy paproszek. Ja bardzo się cieszę, że nasz Borek - spaniel, nie chodzi po schodach, dzięki temu nie ma na podłodze sierści. Najwięcej brudu generuje się w pokoju Julki, szczególnie przy regale i gdy okruszki z biurka lądują na podłogę.


W sypialni...nastąpiła katastrofa :( Przypadkiem zrzuciłam na podłogę metalowe świeczniki, których ostre ranty pokiereszowały ją w kilku miejscach. Trzeba było robić zaprawki, na szczęście nie są zbyt widoczne. 



Wszystkie meble zaopatrzyłam ochronnym filcem, pod biurkiem i krzesłem na kółkach jest mata ochronna - bardziej ze względu na czystość niż zdzieranie farby. Bałam się, że kółeczka krzesła będę zostawiały na podłodze czarne smugi. 



Na własne życzenie (nie przewidziałam skutków wcześniej) na łączeniach paneli w kilku miejscach zaczęła odchodzić farba. Otóż położyłam na podłogę dywaniki ze słomy. Tworzywo naturalne, pachnące siankiem, ale niestety zbyt ostre i przy chodzeniu, gdy dywaniki się przesuwały zdzierały farbę. 



Za to efekt odkurzania zaliczony celująco :). Miałam obawy jeśli chodzi o listwy, które również malowałam na biało. Otóż odkurzjący jeździk przy sprzątaniu w nie uderza, ale na szczęście nic się nie dzieje. Ten fakt bardzo mnie ucieszy, bo już nie wyobrażam sobie zamiatania ręcznego. 


Ciekawa jestem, czy ktoś z Was stracił ochotę na białą podłogę? :)
A może wręcz przeciwnie...Może uważacie, że na takie wady należy przymknąć oko?


 ...


Miłego dnia!


48 komentarzy :

  1. Wygląda świetnie i to jest najważniejsze. Nie można całe życie podchodzić do wszystkiego tylko praktycznie. Należy się odrobina kłopotliwego luksusu :-) Ja za to przymierzam się do malowania kafelków w kuchni na ścianie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na białej podłodze to nawet odpryski czy przetarcia wyglądają szlachetnie.Takie podłogowe vintage.Ja bała bym się tylko tego że każdy panel przy chodzeniu jest naciskany i pracuje osobno a w związku z tym na łączeniach zawsze będzie odpryskiwała czy pękała farba i nie znajdę na to sposobu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samy pomyślałam co do złączeń

      Usuń
  3. Martaaaa! I co ja teraz zrobię? Mój mąż się nie zgodzi :( Biedna ja ;) Podziwiam, Kobitko masz zapał, wygląda wszystko fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda świetnie, moja podłoga ma 7 miesięcy i czuję, że za jakiś czas będę musiała ją wymieniać ponieważ moje destrukcyjne dziecko jest najlepszym testerem. Może i ja przy wymianie się skuszę na białą podłogę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biała podłoga dla odważnych:) ale efekt zapiera dech. Gratuluję:):):)
    Pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie w głowie zupełne skrajności - albo biała podłoga, albo całkiem ciemna ;) Pięknie u Was to wygląda. Nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny wpis. Warto wiedzieć co nas czeka po takich zmianach. A podłoga jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak się marzy o białej podłodze, to nic nic nie jest w stanie człowieka zniechęcić.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na pewno kiedys zrobie. Takie nie dogonosci nie robią na mnie wrazenia ;P czekam tylko az ta moja sie bardziej zniszczy zeby nie miec wyrzutów sumienia. Bo zapłaciłam za nią kupę kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie myślałam o białej podłodze, ale wygląda genialnie! Piękny motyw! Zwłaszcza w zestawie z miękkim materiałem tuż obok. Fantastyczne... :) Aż się rozmarzyłam. Chyba będę musiała spróbować chociaż z jednym pomieszczeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja za to mam zupełnie odmienne zdanie. Mieszkałam przez półtora roku w białych ścianach i czułam się jak w psychiatryku :D Biała podłoga pogłębia ten efekt. Zdecydowanie jestem miłośniczką kolorów ;) Ale na krótką metę wygląda to genialnie. A jak ktoś lubi to genialne może pozostać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Martuś, odważna z Ciebie babeczka :) Pięknie wyszło! Ja jestem zbyt strachliwa na takie eksperymenty. Ślicznie mieszkacie, ale to już pewnie wiesz...
    Buziaki-D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję odważnego kroku : ) Przemalowanie paneli, desek czy płytek to świetny sposób na szybką metamorfozę, ale niesie ze sobą ryzyko niepowodzenia. Jak widać, Wam się udało i nie trzeba będzie wymieniać podłogi : ) Pomieszczenia prezentują się prawdziwie skandynawsko i wyglądają na bardzo przestronne. Nie przepadam za dużą ilością bieli we wnętrzach, ale muszę przyznać, że tylko ten kolor potrafi tak pięknie podkreślić każdy detal w aranżacji. Całość robi wrażenie : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeznaczenie! 3 dni temu olśniła mnie myśl, żeby stare panele w pokoju dziecka pomalować na biało. 2 dni szukania,byłam bliska rezygnacji, aż wczoraj trafiłam na post o malowaniu! byłam zachwycona, i choć zastanawiałam się, jak w praktyce to wyjdzie - wiedziałam, że i tak pomaluję. Dzisiaj wchodzę na bloga przeczytać post jeszcze raz, a tu proszę! Test zrobiony. Już teraz nic mnie nie powstrzyma. Dziękuję!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten post chyba specjalnie napisałaś dla mnie, bo właśnie kilka dni temu zastanawiałam się, jak Ci się ta podłoga sprawuje, a tu proszę:)Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na moje wątpliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że można na te drobne odpryski przymknąć oko, chyba że komuś szczególnie by przeszkadzały. Dodają jeszcze uroku podłodze. Ja coraz bardziej przekonuję się do białej. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam biel w każdej postaci, a biała podłoga to chyba najdoskonalszy przykład bieli w mieszkaniu. Wiem,że samo malowanie to wiele pracy i wielki wysiłek, ale może kiedyś... Paprochy do sprzątania i odpryski wcale by mi nie przeszkadzały :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Twój post z białą podłogą był dla mnie ogromną zachętą do działania. Podłogę malowałam sama. Moja sypialnia bardzo zyskała dzięki temu. Spaskudziłam ją w jedym miejscu kremem do stóp. Tzn, jest odbita moja stopa i póki co nie mogę sobie z tym poradzić, za nic nie idzie tego zmyć. Hm.... Niemniej, nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda super, bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem zachwycona efektem 😊 Rewelacja 😊

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na taki post skuszę się dopiero za jakiś czas, ale już teraz widzę, że moje "za" i "przeciw" będą podobne. :) U nas łączenia paneli też lekko się otarły, dlatego w niektórych miejscach podłoga wygląda jak prawdziwe dechy,z tymi szparami pomiędzy. :D Ogólnie, mimo okruchów czy drobnych odprysków (gdy na przykład kot zrzuci coś ciężkiego), nie wróciłabym do poprzedniej podłogi. :D Biała jest NAJ! Uściski, k.

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowity efekt tej podłogi ale trzeba liczyć się z konsekwencjami. Ja do sprzątania to tak się średnio garnę więc chyba minie mi ten pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie efekt wygrywa z tymi drobnymi defektami :) Mam udało do uzbierać na podłogę drewniana, która właśnie pokazałam na blogu w kolorze dąb, ale muszę przyznac, ze biala wygląda bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow! Niesamowity efekt. Ja już wiem, że miałabym problem z białą podłogą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. /refreszing.pl/
    Najważniejsze, że Ty jesteś zadowolona ! Efekt jest spektakularny, chociaż dla mnie efekt jest zbyt biały, z białymi ścianami i dużą ilością dodatków też w bieli. DOMOWNIKOM się ma podobać! Także ten, miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ech, cudownie! Biała podłoga to jest to! Gdybym tylko się nie bała tych paproszków... ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Podłoga wygląda świetnie! Fakt, że u siebie jej nie widzę, ale w Twoim mieszkaniu prezentuje się ciekawie.Ja kiedyś poszłam w drugą stronę , czyli ciemnej podłogi, a teraz idę w kierunku jaśniejszych orzechowych, ale do bieli mi daleko:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda fantastycznie!! Też na taką choruję, ale ponieważ mieszkam w wynajętym to malowanie podłogi nie wchodzi w grę. Myślałam w związku z tym o białym linoleum, ale kupienie takiego w Polsce graniczy z cudem. Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam bielusienki laminat i spisuje sie na medal. U mnie jest troche latwiej z utrzymaniem czystosci, poniewaz nie mam dzieci i zwierzakow ;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo fajny post . Podobai się taka podłoga, przygarnelabym razem z robotem do sprzątania :). Jakiś czas temu malowałam płytki w łazience i też nie wytrzymały testu młodszego syna : rzucania lakierami do paznokci...tak taka że mnie matka, że na czas pacykowania się przed lustrem dałam mu do zabawy, to co było pod ręką ;). W miejscach upadku buteleczki - farba popekala. Będą poprawki...
    Jak dzieciaki wyrosna z rzucania wszystkim o podłogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Biała podłoga wygląda świetnie i idealnie pasuje do Twojego domu!
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przepięknie u Ciebie :) Podłoga boska!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja nie straciłam ochoty, marzy mi się biała podłoga już z osiem lat i bardzo żałuję, że takowej nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Każda podłoga ma swoje wady i zalety. Nie tylko na białym wszystko widać, z ciemną też jest podobnie. Dla mnie biała podłoga jest zdecydowanie na tak :)
    Pozdrawiam ciepło i niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo chciałam białą podłogę w domu, ale mąż napierał na ciemną z uwagi na psa, który będzie wchodził codziennie do domu z ogródka.W zasadzie to cieszę się, że nie mam jasnej podłogi, bo bym klnęła, każde wejście Mili do domu.Teraz owszem sprzątam, ale nie przesadnie.Cieszę się, że nie widać też zarysowań, bo panele mają taki wzór, że można zrobić rysę i nic nie widać.Miałam białe płytki w wynajmowanym mieszkaniu w łazience i byłam niezadowolona, bo ciągle coś na nich było widać, a to paproszek, a to włos, albo coś tam.Jestem leniuchem i myję podłogę co drugi dzień, a zamiatam codziennie, więc pewnie biała podłoga by mnie doprowadzała do szału.Gratuluję odwagi, Twoja podłoga jest śliczna, a dodatki do niej pięknie pasują, zwłaszcza czarne ;-) Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Coraz bardziej kocham biel i muszę przyznać, że mimo tych kilku niewinnych uszczerbków, które nastąpiły w czasie czterech pierwszych miesięcy jestem nią jeszcze bardziej zachwycona :D
    Pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam białe podlogi choć czarne też widziałam i wygląda równie ciekawie :) Super zmiana Martula!

    OdpowiedzUsuń
  38. Biała podłoga wygląda pięknie, ale fajnie, że pokazałaś swoje spostrzeżenia i uwagi po kilku miesiącach użytkowania. Odsyłam moją siostrę do tego posta, która własnie jest na etapie remontowania domu i jej głównym zajęciem jest przemalowywanie mebli, kafelków i podłóg właśnie na biało. Znajdzie tu mnóstwo wskazówek. Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetnie to wygląda. Bardzo chciałabym pomalować mój parkiet, bo jest fatalnie zniszczony :( Raczej się nie nadaje o cyklinowania, ale przecież przed malowaniem tez powinnam jakoś usunąć stary łuszczący się lakier? Nie mam pomysłu na te podłogę :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Przypuszczam, że z białą podłogę też częściej się ją sprząta, bo chce się, żeby wyglądała cały czas na czystą i zadbaną :)
    Mnie się osobiście nie podobają białe wnętrza, są eleganckie, dlatego u kosmetyczki czy w jakichś biurach robią wrażenie bardziej profesjonalnych, za to w domu chyba potęgują uczucie sterylności, obcości i przygnębienia. Ale może się mylę...

    OdpowiedzUsuń
  41. Będę wymieniać podłogę w domu i coraz bardziej zastanawiam się nad białą, może to będzie dobry wybór? U Ciebie wygląda bardzo ładnie i wszystko razem pasuje. A sprzątać i tak trzeba czy to biała czy czarna podłoga, zawsze coś tam widać :-)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  42. ANI TROCHĘ!!!!
    ANI PRZEZ CHWILĘ :)
    Podłoga nadal mi się bardzo podoba i nie dziwię Ci się że nie żałujesz...
    Takie tam małe uszkodzenia to coś na co można być przygotowanym.

    OdpowiedzUsuń
  43. Twoja podłoga wygląda niesamowicie. Świetna zmiana ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudowna <3 zdecydowanie efekt wizualny przyćmiewa drobne minusy :) kusi, oj kusi!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Do odważnych świat należy! :)
    Fajnie wygląda biała podłoga i na te kilka minusów można przymknąć oko.
    Do tego roomba sprząta sama także jakby tego jednego minusa w ogóle nie było ;)

    OdpowiedzUsuń