środa, 14 września 2016

menu na śniadanie


Witajcie Drodzy Czytelnicy :) 

Zebrałam się w sobie i jestem z Wami, choć dni mijają zbyt szybko, a natłok obowiązków, który zaczął się od września skutecznie skraca czas do minimum:(. 
Cóż!...Jedno się nie zmieniło - niedzielne śniadania i podziw do skandynawskich, prostych i uniwersalnych dodatków. 


Uwielbiam niedzielne poranki. Chętnie wstaję przed domownikami, by na tarasie wypić kawę, uśmiechać się sama do siebie i wdychać świeżą woń lasu -  oby, jak najdłużej lata we wrześniu :)


Rodzinne śniadania odbywają się gdy wszyscy wstaną.  Są to chwile, w których czas ucieka, ale my nie spoglądamy nerwowo na zegarek. Rozmawiamy, śmiejemy się, planujemy dzień - nic nas nie pospiesza i to jest cudowne. Ten pełen luz i spontan jest nam wszystkim potrzebny.


Staramy się wspólnie przygotować posiłek, ja dbam również o estetykę na stole. 
I dlatego zamiast inwestować w fatałaszki, wolę w domowe przyda się :)




Parzę biała herbatę  Nicolas Vahe w dzbanku Norm Menu, do kanapek koniecznie sól i pieprz(choć dla nas w małych ilościach) w młynkach Bottle Grinder, a ostatnio dokupiłam również filcowe pojemniki do pieczywa i kamionkowy dzbanek w internetowym sklepie Czerwona Maszyna



Filcowe miski są wielofunkcyjne, a więc zobaczycie je na pewno w wielu aranżacjach, podobnie, jak pojemniki wykonane z kamionki - Menu Afteroom, czy kuchenne SPOONLESS.
Pojemniki te cechuje delikatnych, zaokrąglony kształt,  prosta forma, naturalny materiał.


Są dostępne w dwóch rozmiarach, subtelnych kolorach i cechuje je praktyczność, szczególnie w kuchni. Po napełnieniu ich oliwą, octem, dressingiem, sosem itp. wystarczy wyjąć korek i polać to, co jest do polania, bez użycia łyżeczki.  Sprawdzą się również w roli pojemników na przechowywanie cukru, czy soli. 


Cieszę nimi oczy, każdy posiłek jakby smakował lepiej,a stół staje się wykwintnym sercem domu. 



Celebrujemy ten czas, dlatego pewnie przywiązuję wagę do każdego szczegółu. Nie zapominam o kwiatach - ten zwyczaj wyniosłam z rodzinnego domu. Zawsze, o każdej porze roku na naszym rodzinnym stole były kwiaty, a i do śniadania w niedzielę zasiadaliśmy wszyscy razem.



Do następnego Kochani :)




30 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawy pomysł z tymi filcowymi miseczkami! ;) Trochę zdziwiło mnie, że docelowo służą do przechowywania pieczywa, bo zapewne muszą się brudzić przy okazji (okruszki, mąka i filc..), ale na przykład na owoce chętnie bym takie wykorzystała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszne śniadanko i jakie pomysłowe akcesoria, te filcowe koszyki są bardzo ładne.
    Mam nadzieję, że pogoda utrzyma się w tym stanie jak najdłużej i wszyscy będziemy się cieszyć dobrym posiłkiem na świeżym powietrzu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowite śniadanko i jeszcze ta woń lasu w tle :) Super.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też przywiązuję wagę do nakrycia stołu i wszystkiego co związane jest ze spożywaniem posiłków. W kuchni muszę mieć zawsze porządek co wcale nie jest łatwe gdy się codziennie gotuje :) U nas niestety śniadania jadamy wspólnie tylko w weekendy. Natomiast obiady i kolacje udaje się jeść wspólnie bardzo często, wiadomo czasami każdy z nas ma jakieś zajęcia po pracy czy po szkole - ale dajemy radę. Fajnie że celebrujesz rodzinne posiłki przy wspólnym stole, w ten sposób tworzy się rodzinne relacje i po prostu dom. Piękne te skandynawskie cuda!!! Buziaki-D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam. Pyszne zdjęcia i ta gruszka? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Śniadanko pięknie podane, w otoczeniu ciekawych przedmiotów, super :)
    Ściskam serdecznie, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja pokochałam to wrześniowe lato :) Nawyk - kwiaty w domu - próbuję w sobie rozbudzić na dobre, choć nie zawsze mi to wychodzi... Może jak będę miała swój upragniony stół stanie się to dla mnie tak oczywiste jak bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiedzenie ze je sie oczyma zyskuje nowy wymiar, oprawa jest ważna :) pozdrawiam - Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Pojemniki prezentują się ciekawie. Już gdzieś widziałam podobne, w sklepie z wyposażeniem domowym, chyba w Duka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również uwielbiam niedzielne poranki... i również jestem zachwycona skandynawskimi dodatkami do domku!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna prostota. Lubię takie "przydasie".

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie śniadanka wspólne to tylko w soboty i niedziele ;) Chciałoby się tak pocelebrować je przez caaaały tydzień! ;))hehhe, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię takie śniadanka. Pyszne bułeczki, wędliny, owoce i warzywa...
    Śliczne proste dodatki!
    ściskam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedzielne śniadanie powinno być zawsze wspólne! I u mnie tak jest :-) To mój ulubiony dzień, kiedy wszyscy razem spotykamy się przy stole, rozmawiamy, każdy komponuje swoją autorską kanapkę :-D Jest fajnie i miło :-)

    Pozdrawiam,
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzbanuszek jest przecudny.
    Serdecznie pozdrawiam kochana

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Ci dobrze :).

    Super, że macie taki dzień, gdy czas zwalnia i cieszycie się sobą :).

    OdpowiedzUsuń
  17. Też uwielbiam śniadania, ale chyba te sobotnie są moimi faworytami. To najwspanialsze wspólne chwile, a jak do tego przyjadą goście z Polski to dopiero jest wyjątkowo :))
    Zainspirowałaś mnie, może ja też kiedyś podzielę się takimi śniadaniowymi kadrami :)
    Ściskam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  18. To wspaniale, że celebrujecie wspólne chwile, czas to najbardziej wartościowa rzecz, którą można komuś podarować.
    Piękne zdjęcia i przede wszystkim wspaniałe naczynia, mi też by lepiej smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo podobają mi się skandynawskie bibeloty kuchenne, a Twoje są obłędne. Świetny dozownik ! Kamionka jak i filc są coraz bardziej popularne w wyposażeniu kuchni. To prawda, że filcowe pojemniki Ci się wielokrotnie przydadzą.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chcę je! Chcę je wszystkie! Na moim stole 😋

    OdpowiedzUsuń
  21. Uczta także dla oczu. Filcowe szaraczki, bardzo fajne-wiadomo, a to coś z dziobem z boku też fajne. Oryginalny design.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja tam powiem 'oj tam stół...' ważne jest celebrowanie wspólnego śniadania i chwili wytchnienia od nerwowego patrzenia na zegarek i tel. kom.... ale oczywiście dodatki piękne i z pewnością wpływa to na nastrój całej rodziny;) Chyba, że to taki trik, żeby nikt nie odszedł za szybko od stołu?:>

    OdpowiedzUsuń
  23. nie ma to jak weekendowe śniadanie bez pośpiechu ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja często celebruje śniadania w weekendy:) Jem je bez pośpiechu, ale tak samo staram się robić codziennie. Poświęcić te pięć minut rano na zjedzenie czegoś ciepłego i wypicie dobrej kawy. Takie dobre rozpoczęcie poranka jest bardzo ważne!

    Pozdrawiam,
    MerelySusan.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też lubię niedzielne poranki i śniadanie z ukochanym. Jest leniwie, spokojnie i na wypasie. Bierzemy ulubiona zastawę, każdy dodatek na innym talerzyku - celebrujemy te chwile. U Ciebie tezż widze na wypasie. Ale nie ma się co dziwić. Niedziela to niedziela.

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne te kamionki, takie proste i takie interesujące... idealne na niedzielny poranek

    OdpowiedzUsuń
  27. Też staram się celebrować śniadania i poranki, a wtedy dzień rozpoczyna się o niebo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba muszę zacząć doceniać twoim wzorem poranne picie kawy na tarasie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspólne śniadania - sama przyjemność :) Do tego w towarzystwie eleganckich pojemników.

    OdpowiedzUsuń