wtorek, 22 listopada 2016

listwy przypodłogowe po 4 miesiącach



Tak, tak wracam z tematem listew. Piszecie wiadomości na skrzynkę i cieszę się, że interesuje Was moje zdanie o listwach marki Arbiton. Przepraszam, że nie wszystkim odpowiadam, ale czasu mi zwyczajnie nie starcza :(









O listwach - moim wyborze i montażu pisałam tutaj. Miałam cztery miesiące, by je sprawdzić i ocenić.  Moimi priorytetami była: wysokość listew, łatwość montażu i demontażu, możliwość malowanie i różny sposób narożnych wykończeń listwy. 




Pytacie, czy mam jakieś zastrzeżenia? ...
Otóż nie. Jestem zadowolona i moje obawy, które wzbudziliście we mnie w komentarzach pod pierwszym wpisem - zostały rozwiane.




Listwy dobrze się trzymają ścian, dodatkowo od góry spoiwem łączącym je ze ścianą jest biały sylikon. Łatwo wyciera się z nich kurz. 
Przeszły test malowania, gdy malowałam deski podłogowe w salonie. Łatwo się je maluje zarówno wałkiem, jaki i pędzlem. Uważam, że jest to ich atut. Gdybyśmy chcieli zmienić ich kolor,to zabieg ten jest, jak najbardziej możliwy.




Narożniki - bloczki, które wybrałam nie odklejają się, choć miałam obawy.  
Myślałam, że odkurzając i uderzając w nie, narożniki będą odpadały. Moim zdaniem użycie kleju szybkoschnącego do ich zamocowania było dobrym posunięciem, choć na pewno i malowanie jest dodatkowym elementem sklejającym. 



Zastanawiałam się również, czy odkurzacz uderzając z jakąś tam siłą w listwę nie będzie jej wypinał z zatrzasków, jednak do tej pory nic takiego się nie dzieje. Nie ma także na listwach śladów od uderzeń. 

Wielu z Was nie podobają się bloczki, jako narożne wykończenia listew. Marka Arbiton posiada również inny system narożników,jednak w przypadku tej listwy, bloczki to gwarancja jakości, trwałości i estetycznego wykończenia na długo.
Na pewno nie docinajcie listew sami pod katem w korytku, bo efekt jest marny, co wpływa na estetykę.


narożnik zewnętrzny docinany samodzielnie - nie rób tego

 narożnik wewnętrzny docinany samodzielnie - nie rób tego


Jeśli Wam pomogłam w podjęciu decyzji, jakie listwy wybrać biorąc pod uwagę Wasze priorytety, to bardzo się cieszę. 
Gdybyście mieli jeszcze jakieś pytania to proszę piszcie je w komentarzach.


 
Do następnego!

B.U.Z.I.A.K.I



13 komentarzy :

  1. Chyba wezmę się wreszcie za pomalowanie i moich listew, są drewniane i proste więc z pewnością będą się prezentować tak ładnie jak Twoje. Dostrzegłam tez szare uchwyty kuchenne i coś megapozytywniekolorowego na podłodze w salonie. Oj dzieje się w domku przy lesie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, że zawsze wypatrzysz zmiany :)

      Usuń
  2. Ja wymieniałam w zeszłym roku przy malowaniu, ale zamówiłam specjalistów. Wiedziałam, że z tym docinaniem będzie klapa. Ale i tak masz ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądają :)
    No i jak przeszły test wytrzymałości :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Marta :) To cudownie, że listy się sprawdzają. Pamiętam Twój post jak je montowałaś. Dalej pięknie się prezentują, nie widać po nich mijającego czasu.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te listwy wpadły mi w oko, a ich wykończenia są bardzo oryginalne i pasują do stylu scandynawskiego. Podłoga w salonie malowana, czy wymieniona?

    OdpowiedzUsuń
  6. Eh ja mam inne ale jakoś niezbyt mi się one podobają...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł z tymi listwami :) Kojarzą mi się jako takie "angielskie". W rogach może nie jest idealnie, ale naprawdę nie ma się czym przejmować :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem to te niedociągnięcia wyglądają nawet lepiej niż jakby ich nie było. Taki kawałek "duszy" we wnętrzu ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. listwy listwami ale piekne pomeiszczenie !!!!
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Listwy widzę, że mają się dobrze :) Pasują do wnętrza, uważam, że to był dobry pomysł :) P.S. Zazdroszczę odkurzacza! :)

    OdpowiedzUsuń